Śledztwo w sprawie morderstwa, od którego zaczęło ludobójstwo

 
Zabójstwo Habyarimany w 1994 roku doprowadziło do masakry 800 tys. Tutsi
Źródło zdj. gł.: TVN24
Rwanda rozpoczęła oficjalne śledztwo w sprawie zestrzelenia w 1994 roku samolotu z prezydentem Habyarimaną nad lotniskiem w Kigali. To wydarzenie rozpoczęło ludobójstwo w Rwandzie, w wyniku którego zginęło 800 tys. ludzi.

- Gabinet wyznaczył grupę ludzi do sformowania niezależnej komisji, której celem będzie dotarcie do prawdy - powiedział agencji Reuters minister informacji Rwandy Laurent Nkusi.

W maju 1994 roku nad lotniskiem w Kigali został zestrzelony przez nieznanych sprawców samolot, którym leciał ówczesny prezydent Rwandy Juvenal Habyarimana. Kilka godzin później zaczęło się ludobójstwo, którego Hutu dokonali na Tutsi. Zginęło w nim, według bardzo ostrożnych szacunków, co najmniej 800 tys. ludzi.

Obecny prezyden Rwandy Paul Kagame dowidził kiedyś Rwandyjskim Frontem Patriotycznym
Obecny prezyden Rwandy Paul Kagame dowidził kiedyś Rwandyjskim Frontem Patriotycznym
Źródło zdjęcia: TVN24

Seria oskarżeń

Hutu oskarżyli o zabójstwo Rwadyjski Front Patriotyczny (RPF) w którym walczyli Tutsi i wykorzystali śmierć Habyarimany jako pretekst, by dokonać rzezi. Druga wersja mówi, że Hutu sami pozbyli się ugodowego prezydenta, by mieć pretekst do pozbycia się Tutsi.

W zeszłym roku francuski sędzia oskarżył prezydenta Rwandy Paula Kagame, który w 1994 roku dowodził RPF, że to on jest odpowiedzialny za śmierć swojego poprzednika. Sam Kagame oskarżył Francję, nie bezpodstawnie zresztą, że dostarczała Hutu broń, która później została użyta w trakcie ludobójstwa. Przedstawiciele władz Rwandy mówili otwarcie, że Francuzi, którzy niemal do końca wspierali reżim Hutu, starają się w ten sposób zatuszować swój udział w zbrodni.

Kapuściński o Rwandzie

Habyarimana przejął władzę w 1973 roku w wyniku zamachu stanu i rządził w kraju aż do chwili śmierci. "Masywnej budowy, silny, energiczny, całą uwagę skupia na zbudowaniu żelaznej dyktatury. Wprowadza system jednopartyjny. Liderem partii jest on sam - Habyarimana. Członkami partii muszą być wszyscy obywatele kraju od chwili urodzenia." - pisał o nim w "Hebanie" Ryszard Kapuściński.

Pół miliona-milion zabitych to oczywiście tragicznie dużo. Ale z drugiej strony, znając piekielną siłę rażenia armii Habyarimany, jej helikoptery, cekaemy, artylerię i wozy pancerne, można było w ciągu trzech miesięcy systematycznego strzelania zgładzić o wiele więcej ludzi. Ryszard Kapuściński

Do tradycyjnego podziału na Hutu i Tutsi dodał podział na władzę i tępioną, niezależnie od pochodzenia etnicznego, opozycję. I dlatego w opozycji do jego dyktatury byli nie tylko Tutsi, ale również ogromne rzesze Hutu, które szczerze go nienawidziły i zwalczały jak mogły".

Jednak ten sam Habyarimana zgodził się w 1993 roku na podpisanie porozumień pokojowych w Aruszy, które miały zakończyć trwający dziesięciolecia konflikt między Tutsi a Hutu. Kilka miesięcy potem zostaje zamordowany.

Prowokacja Hutu?

-Taki kompromis był nie do przyjęcia dla klanu Akazu (radykalny klan Hutu - przyp. red.). Traciliby monopol władzy, a na to nie chcieli się zgodzić. Uznali, że wybiła godzina ostatecznego rozwiązania - pisze Kapuściński, dowodząc, że morderstwo było prowokacją Hutu.

Tutsi zwracali natomiast uwagę, że rakiety, które trafiły samolot, zostały wystrzelone ze wzgórza tuż przy lotnisku, a ten rejon był zamknięty i kontrolowany przez komandosów z gwardii prezydenckiej. Ich dowódca był ekstremistą Hutu i zawziętym wrogiem wszelkich kompromisów z Tutsi.

Błękitne hełmy były bezradne

Masakrze w Rwandzie bezradni i wściekli przyglądali się żołnierze ONZ. Dowodzącemu nimi generałowi Romeo Dellaire'owi zostało do obrony ludności zaledwie kilkuset żołnierzy, głównie Senegalczyków. Mimo to uratowali kilkadziesiąt tysięcy ludzi, zajmując stadion w Kigali i zapewniając im tam bezpieczeństwo.

Ludobójstwo skończyło się trzy miesiące później, w lipcu 1994 roku, kiedy Rwandyjski Front Patriotyczny opanował prawie cały kraj. Zwycięstwo RPF wywołało z kolei ucieczkę ponad dwóch milionów Hutu do ościennych państw.

Źródło: Reuters, TVN24

Czytaj także: