|

Godzina policyjna przy granicy z Estonią. "Jedyna droga ucieczki"

Straż graniczna przy granicy rosyjsko-estońskiej
Straż graniczna przy granicy rosyjsko-estońskiej
Źródło zdj. gł.: VALDA KALNINA/PAP/EPA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Wzdłuż części granicy z Estonią Rosja wprowadziła ograniczenia w poruszaniu się i godzinę policyjną. Estońskie służby zareagowały gotowością do zamknięcia granicy. Co się dzieje? Eksperci dla TVN24+ wyjaśniają prawdopodobne cele Moskwy.Artykuł dostępny w subskrypcji

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) wprowadziła szereg ograniczeń przy północnej części granicy z Estonią. Mają obowiązywać do 26 września, a uzasadniono je w niejasny sposób, m.in. koniecznością ochrony biologicznej jeziora Pejpus.

Decyzja szybko została nagłośniona przez media i wywołała wiele pytań. Zwłaszcza że państwa bałtyckie, w tym Estonia, często wskazywane są jako potencjalne miejsce rosyjskich prowokacji, a nawet działań agresywnych wobec NATO.

Tymczasem wprowadzone przez Rosję ograniczenia dotyczą szczególnego odcinka granicy w rejonie estońskiego miasta Narwa. Niemal wszyscy jego mieszkańcy mówią po rosyjsku, co trzeci ma nawet rosyjski paszport. Z estońskiej Narwy w prostej linii jest bliżej do Petersburga (136 km) niż do Tallinna (210 km).

Pozostało 86% artykułu
Z tego artykułu dowiesz się:
Dlaczego Rosjanie wprowadzili obostrzenia na granicy z Estonią.
Jak na decyzję FSB zareagowały estońskie władze.
Jakie są nastroje w Rosji po wyborach do Dumy Państwowej.
Czy w Rosji odbędzie się wkrótce nowa mobilizacja?
Czytaj także: