W środę prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, poinformował, że śledczy ustalili przebieg zdarzeń oraz tożsamości osób odpowiedzialnych za zniknięcie przedsiębiorcy.
W prace nad sprawą zaangażowani byli policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KWP w Poznaniu, tworzący tzw. poznańskie Archiwum X, policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Poznaniu i prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
- Andrzej Dziamski, majętny mechanik i przedsiębiorca, wyjechał samochodem ze swojego domu 18 kwietnia 2001 roku. Niedługo potem pod Poznaniem znaleziono jego samochód. Auto miało ślady ostrzelania z broni palnej. Mężczyzna zniknął. Porywacze zwrócili się do rodziny o okup. Krótko potem zamilkli. Andrzeja Dziamskiego nie znaleziono do dziś. Istnieje podejrzenie, że został zamordowany - przekazał prokurator Łukasz Wawrzyniak.
Trop prowadzi do gangu "Borusia"
Z ustaleń śledczych wynika, że za zniknięciem mężczyzny stoi zorganizowana grupa przestępcza - gang "Borusia", na którego czele stał Michał B. Przez lata mieszkał on poza granicami Polski.
- W wyniku ścisłej współpracy międzynarodowej oraz sprawnej koordynacji działań poznańskich policjantów ze służbami zagranicznymi szef gangu został zlokalizowany i zatrzymany na terenie Hiszpanii. Po przeprowadzeniu procedury ekstradycyjnej został przetransportowany do Poznania i doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, gdzie przedstawiono mu zarzuty. Na wniosek prokuratora sąd aresztował podejrzanego - powiedział prokurator Łukasz Wawrzyniak.
O szczegółach zarzutów śledczy nie poinformowali.
Prokurator ustalił kolejnych członków gangu
To niejedyna osoba, wobec której prowadzone są czynności w tej sprawie. Wcześniej zarzuty usłyszał Sebastian R., pseudonim "Uśmiech". Inny podejrzany - Damian W., pseudonim "Donald" - przebywa w hiszpańskim areszcie i czeka na ekstradycję do Polski.
"Kolejny członek gangu, Sebastian Sz., ciągle jest poszukiwany. Piąty z członków grupy Krzysztof K. ps. Kosa nie usłyszał zarzutów związanych z uprowadzeniem Andrzeja Dziamskiego. On, tak jak pozostali członkowie grupy, jest podejrzany o co najmniej kilkanaście napadów na kierowców luksusowych samochodów osobowych oraz ciężarówek z drogimi towarami" - dodał prokurator.
Śledczy podkreślają, że postępowanie w sprawie zaginięcia przedsiębiorcy nadal trwa. Mimo przełomu i zatrzymań los Andrzeja Dziamskiego wciąż pozostaje nieznany.