Zaginął 25 lat temu. Śledczy o przełomie

Zarzuty i areszt w sprawie zniknięcia Andrzeja Dziamskiego
Zarzuty i areszt w sprawie zniknięcia Andrzeja Dziamskiego
Źródło wideo: Wielkopolska Policja/X
Źródło zdj. gł.: Wielkopolska Policja/X
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Śledczy ogłosili przełom w sprawie zaginięcia Andrzeja Dziamskiego. Z ich ustaleń wynika, że za zniknięciem mężczyzny stoi zorganizowana grupa przestępcza - gang "Borusia". W Hiszpanii zatrzymano domniemanego szefa tej grupy, jest on już w polskim areszcie.

W środę prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, poinformował, że śledczy ustalili przebieg zdarzeń oraz tożsamości osób odpowiedzialnych za zniknięcie przedsiębiorcy.

W prace nad sprawą zaangażowani byli policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KWP w Poznaniu, tworzący tzw. poznańskie Archiwum X, policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Poznaniu i prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

- Andrzej Dziamski, majętny mechanik i przedsiębiorca, wyjechał samochodem ze swojego domu 18 kwietnia 2001 roku. Niedługo potem pod Poznaniem znaleziono jego samochód. Auto miało ślady ostrzelania z broni palnej. Mężczyzna zniknął. Porywacze zwrócili się do rodziny o okup. Krótko potem zamilkli. Andrzeja Dziamskiego nie znaleziono do dziś. Istnieje podejrzenie, że został zamordowany - przekazał prokurator Łukasz Wawrzyniak.

Trop prowadzi do gangu "Borusia"

Z ustaleń śledczych wynika, że za zniknięciem mężczyzny stoi zorganizowana grupa przestępcza - gang "Borusia", na którego czele stał Michał B. Przez lata mieszkał on poza granicami Polski.

- W wyniku ścisłej współpracy międzynarodowej oraz sprawnej koordynacji działań poznańskich policjantów ze służbami zagranicznymi szef gangu został zlokalizowany i zatrzymany na terenie Hiszpanii. Po przeprowadzeniu procedury ekstradycyjnej został przetransportowany do Poznania i doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, gdzie przedstawiono mu zarzuty. Na wniosek prokuratora sąd aresztował podejrzanego - powiedział prokurator Łukasz Wawrzyniak.

O szczegółach zarzutów śledczy nie poinformowali.

Prokurator ustalił kolejnych członków gangu

To niejedyna osoba, wobec której prowadzone są czynności w tej sprawie. Wcześniej zarzuty usłyszał Sebastian R., pseudonim "Uśmiech". Inny podejrzany - Damian W., pseudonim "Donald" - przebywa w hiszpańskim areszcie i czeka na ekstradycję do Polski.

"Kolejny członek gangu, Sebastian Sz., ciągle jest poszukiwany. Piąty z członków grupy Krzysztof K. ps. Kosa nie usłyszał zarzutów związanych z uprowadzeniem Andrzeja Dziamskiego. On, tak jak pozostali członkowie grupy, jest podejrzany o co najmniej kilkanaście napadów na kierowców luksusowych samochodów osobowych oraz ciężarówek z drogimi towarami" - dodał prokurator.

Śledczy podkreślają, że postępowanie w sprawie zaginięcia przedsiębiorcy nadal trwa. Mimo przełomu i zatrzymań los Andrzeja Dziamskiego wciąż pozostaje nieznany.

Źródło: PAP/tvn24.pl
Czytaj także: