Informator Kyiv Independent nie wykluczył, że sobotnia akcja w ekskluzywnej restauracji Balzi Rossi w Moskwie była odpowiedzią na udaremniony przez ukraińskie służby, a przeprowadzony dzień wcześniej w Charkowie atak na dowódcę Korpusu Gwardii Narodowej Ukrainy "Chartia", pułkownika Ihora Obolenskiego. Według ukraińskich mediów dokonał go mężczyzna zwerbowany przez rosyjskie służby.
Portal przywołał wpis prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na platformie X, w którym zapowiedział, że zamach na Obolenskiego spotka się z reakcją. "Na tę próbę uderzenia w Ukrainę i ukraińskiego dowódcę z pewnością odpowiemy. Podziękowałem Ihorowi za służbę i życzyłem mu, aby jeszcze skuteczniej bił okupantów" - napisał prezydent Ukrainy.
Wybuch w restauracji w Moskwie. Kobieta z pudełkiem wzbudziła podejrzenia
Kyiv Independent przypomniał, że w sobotnim ataku w Moskwie zginęło pięć osób, a 21 zostało rannych. Jak podkreślono, wciąż brak wiarygodnych informacji o stanie zdrowia generała Czajki ani o tym, czy w ogóle ucierpiał w zamachu. Ukraińskie portale cytują natomiast rosyjskie media niezależne, według których wśród rannych mają być córka generała Czajki, Maria, oraz jej mąż.
Te media donoszą również, że w sobotę w restauracji Balzi Rossi odbywała się impreza zamknięta - przyjęcie z okazji 55. urodzin Czajki.
W trakcie przyjęcia jeden z ochroniarzy miał zatrzymać kobietę z powodu pudełka, które miała ze sobą. Zapewniała, że to prezent dla jubilata, ale nie przekonało to pracownika ochrony, który postanowił sprawdzić zawartość paczki. Gdy ją otworzył, nastąpiła eksplozja.
Według Kyiv Independent był to trzeci w ostatnich miesiącach zamach w Moskwie wymierzony w osoby związane z produkcją wojskową lub rosyjską armią.