Świat

Przegląd prasy. "O tym, kto będzie bezpośrednim sąsiadem Obamy, decyduje Biały Dom"

Świat

Amanda Voisard / UNAndrzej Duda podczas lunchu zasiadł obok Baracka Obamy

- Obama chciał pokazać Putinowi, który siedział kilka metrów dalej, że USA nie opuszczą Polski w obliczu agresywnej polityki Kremla, nie sprzedadzą jej za współpracę Rosji w Syrii - tak o kulisach ustalania miejsc przy stole podczas lunchu w siedzibie ONZ mówi Steven Szabo, dyrektor Akademii Transatlantyckiej. Rozmawiała z nim "Rzeczpospolita".

- O tym, kto siedzi przy stoliku numer 1 decyduje sekretarz generalny ONZ, to z jego inicjatywy znalazł się przy nim Władimir Putin. Ale o tym, kto będzie bezpośrednim sąsiadem prezydenta Obamy, decyduje Biały Dom. I tę decyzję podejmuje niesłychanie starannie - mówił z kolei w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Derek Chollet, do zeszłego roku zastępca szefa Pentagonu.

- Obama chciał pokazać Putinowi, który siedział kilka metrów dalej, że USA nie opuszczą Polski w obliczu agresywnej polityki Kremla, nie sprzedadzą jej za współpracę Rosji w Syrii. To było dla Obamy tym ważniejsze, że sześć lat wcześniej, w ramach "resetu" z Moskwą, wycofał się z planów Busha budowy bazy tarczy antyrakietowej w Polsce i przez to Rosjanie mogą się spodziewać, że pójdzie raz jeszcze na ustępstwa kosztem Warszawy - dodaje Steven Szabo, dyrektor Akademii Transatlantyckiej i jeden z bardziej wpływowych ekspertów w Waszyngtonie.

Derek Chollet podkreśla: to nie ma nic wspólnego z szykowaniem się amerykańskiej administracji do ewentualnego zwycięstwa PiS w wyborach.

Sukces polskiej dyplomacji

Ze sposobu potraktowania Andrzeja Dudy podczas 70. Zgromadzenia Ogólnego ONZ zadowolony był też szef polskiej dyplomacji Grzegorz Schetyna. - To jest efekt nawet nie jakiegoś zaangażowania, czy aktywności ostatnich godzin czy dni, ale skutek ciężkiej pracy, wieloletniej. Budowania polskiej pozycji i miejsca Polski w polityce zagranicznej i w ogóle w świecie - powiedział minister spraw zagranicznych.

Dodał, że fakt, że prezydent Polski przemawiał jako czwarty, był bardzo symboliczną odpowiedźą wolnego świata, jeśli chodzi o moment przemówienia, miejsca i całą atmosferę. - To w jaki sposób był traktowany prezydent Duda przez naszych zagranicznych partnerów i gospodarzy, to było sympatyczne i satysfakcjonujące dla Polski - stwierdził Schetyna.

Autor: dln//rzw / Źródło: Rzeczpospolita, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Amanda Voisard / UN

Raporty:
Pozostałe wiadomości