Incydent z końca 2012 roku został ujawniony przez policję z Osaki w tym tygodniu. Poinformowano o wszczęciu formalnego postępowania w sprawie "zaniedbania prowadzącego do śmierci".
Za duże obciążenie
Tragiczne zdarzenie zaczęło się od zwyczajnego wezwania. Kobieta mająca około 40 lat szalał na ulicy, krzycząc i rzucając przedmiotami.
Na miejsce zdarzenia ruszyła grupa policjantów, w tym oskarżony, ważący w całym oporządzeniu około stu kilogramów. Przez 20 minut funkcjonariusze nie byli w stanie uspokoić kobiety i nakłonić jej do zastosowania się do ich poleceń. Postanowili więc zastosować siłę.
Funkcjonariusze obalili kobietę na ziemię, twarzą w dół. Oskarżony usiadł jej na plecach, aby uniemożliwić jej ruch. Po nieokreślonym czasie policjanci zorientowali się, że coś jest nie tak. Stukilogramowy policjant siedzący kobiecie na plecach poddusił ją i doszło do niedotlenienia mózgu. Zmarła po pięciu dniach w szpitalu.
Po incydencie wszczęto formalnie postępowanie, które wywołuje pewne kontrowersje w Japonii. Trwają spory o to, czy policjant jest winny nieumyślnego spowodowania śmierci kobiety.
Autor: mk//bgr / Źródło: japantoday.com