Funkcjonariusze brygady finansowej weszli do domu (niektóre francuskie media podają, że do biura) Bettencourt w Neuilly-sur-Seine w poniedziałek niedługo po godzinie 17. Wcześniej policja pojawiła się w mieszkaniu fotografa Francois-Marie Baniera, w Paryżu.
Doszło do tego kilka godzin przed publicznym, telewizyjnym wystąpieniem prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego, podczas którego ma on wytłumaczyć się z ciążących na nim zarzutów.
Kłopoty polityków
Chodzi o informację na temat nielegalnego finansowania kampanii wyborczej francuskiego przywódcy w 2007 roku. W ubiegłym tygodniu oskarżenia takie wysunęła była księgowa Liliane Bettencourt, Claire Thibout.
Według niej, ówczesny skarbnik partii Sarkozy'ego Unii na Rzecz Ruchu Ludowego (UMP), a obecny minister pracy Eric Woerth miał w 2007 roku otrzymać na ten cel od Bettencourt 150 tys. euro.
Kiedy tylko pojawiły się te doniesienia, zarówno Woerth jak i Sarkozy odrzucili te zarzuty, nazywając je całkowicie fałszywymi.
Źródło: Reuters, lefigaro.fr