Babcia z wnuczką kradły perfumy

Perfumy (zdjęcie ilustracyjne)
Rośnie liczba kradzieży. Edyta Kochlewska o stratach sklepów (wideo archiwalne, ilustracyjne)
Źródło zdj. gł.: LADO/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W dwa dni okradły cztery sklepy. Kobiety wpadły, bo nagrały je kamery monitoringu. To babcia i wnuczka. Grozi im nawet do pięciu lat więzienia.

76-letnia kobieta i jej 29-letnia wnuczka usłyszały zarzuty kradzieży. - Niecodzienny duet działał wspólnie w sklepach w Kościanie i Kiełczewie. Łupem kobiet padały przede wszystkim perfumy, które chowały do torebek, a następnie opuszczały sklepy bez płacenia - poinformował starszy aspirant Jarosław Lemański, rzecznik kościańskiej policji.

Nagrały je kamery

Na ich udało się trafić dzięki nagraniom z monitoringu. Kamery zarejestrowały wizerunek dwóch kobiet - starszej i młodszej. Policjanci przeanalizowali dane i ustalili ich tożsamość. Okazało się, że za kradzieżami stały babcia i wnuczka.

Dwa dni, cztery sklepy

Jak ustalili policjanci, w dwa dni, kobiety okradły cztery sklepy.

- Do zdarzeń doszło 29 i 30 sierpnia. W ciągu tych dwóch dni kobiety wspólnie dokonały czterech kradzieży w sklepach tej samej sieci handlowej. Perfumy ukrywały w torebce. Następnie wychodziły ze sklepu, nie uiszczając należności za towar - powiedział Lemański.

Szacowana wartość skradzionych produktów to 1015 złotych.

- Wartość pojedynczych kradzieży kwalifikowała je jako wykroczenia, ale zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutu przestępstwa kradzieży, dokonanego w tak zwanym czynie ciągłym - wytłumaczył rzecznik policji.

Kobietom grozi nawet do pięciu lat więzienia.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: