Swoje doniesienia gazeta opiera na informacjach przekazanych od anonimowego przedstawiciela armii południowokoreańskiej.
Wykorzystują konstrukcję USA?
Według niego, Phenian ma rozwijać projekt bezzałogowych samolotów, wykorzystując jako wzór amerykańskie konstrukcje sprowadzone z któregoś z krajów Bliskiego Wschodu. Dziennik uważa, że chodzi o Syrię.
Konkretnie chodzi o tzw. darget drones, używane do testowania pocisków ziemia-powietrze. W tym przypadku - uważa "Chosun Ilbo" - mowa jest o dronie MQM-107D Streaker.
Napędzane silnikiem rakietowym, wystrzeliwane z ziemi MQM-107D mogą latać z prędkością 925 km/h. Mają 5,5 metra długości i 3 metrową rozpiętość skrzydeł. Używane są one m.in. przez Egipt, Iran, Jordanię, Szwecję, Turcję, Australię, Tajwan i Koreę Południową.
Trafią w pobliże ostrzelanej wyspy?
Drony-kamikaze opracowywane przez Phenian będą wyposażone w ładunek, który będzie mógł razić cele w odległości nawet 250 km. Według wywiadu południowokoreańskiego, prace prowadzone przez Koreę Północną wciąż są w toku.
Gdy już będą gotowe, drony-kamikaze najprawdopodobniej trafią do stacjonującej w prowincji Hwanghae 4. Armii, której wojska ostrzelały wyspę Yeonpyeong w 2010 r.
Wojsko północnokoreańskie ma też modernizować rosyjskie drony rozpoznawcze Pczeła-1T i przystosowywać je do celów bojowych.
W jaki sposób zamierza odpowiedzieć Seul? Według źródła "Chosun Ilbo", wprowadzi do służby na wyspach sterowce rozpoznawcze, zdolne do stałego prowadzenia, niezależnie od warunków pogodowych, rekonesansu i śledzenia ruchów sił Phenianu.
Źródło: english.chosun.com