TVN24 | Świat

Szirin Abu Akleh nie żyje. Al-Dżazira: izraelskie wojsko z zimną krwią zabiło naszą dziennikarkę 

TVN24 | Świat

Autor:
MAK/kg
Źródło:
BBC, Reuters, CNN, PAP

Dziennikarka stacji telewizyjnej Al-Dżazira 51-letnia Szirin Abu Akleh zginęła podczas relacjonowania wydarzeń w mieście Dżanin na Zachodnim Brzegu. Okoliczności jej śmierci nie są jasne. Według stacji zginęła z rąk Izraelczyków, strona izraelska twierdzi, że kobieta mogła zostać zastrzelona przez Palestyńczyków.

O śmierci 51-letniej Szirin Abu Akleh poinformował kanał informacyjny Al-Dżazira z Kataru. Przekazał że dziennikarka "została zabita z zimną krwią" przez "izraelskie siły okupacyjne", co stanowi "okrutną zbrodnię łamiącą prawo międzynarodowe". W oświadczeniu stacji podkreślono, że Abu Akleh wykonywała swoją pracę i miała na sobie kamizelkę "wyraźnie identyfikującą ją jako dziennikarkę".

Izraelskie wojsko przyznało, że prowadziło w tej okolicy operację mającą na celu "zatrzymanie podejrzanych o działalność terrorystyczną". Jak podano, doszło do wymiany ognia między siłami izraelskimi i palestyńskimi. Armia dodała, że będzie teraz analizować zdarzenie i "badać możliwość, że dziennikarze zostali trafieni przez palestyńskiego napastnika".

Minister spraw zagranicznych Izraela Jair Lapid określił śmierć Abu Akleh jako "smutną" i przekazał na Twitterze, że zaproponował przeprowadzenie wspólnego śledztwa z Palestyńczykami.

"Dziennikarze muszą być chronieni w strefach konfliktów i wszyscy mamy obowiązek dotrzeć do prawdy" – napisał.

Asystentka ministra spraw zagranicznych Kataru Lolwah Al-Khater powiedziała, że Abu Akleh została postrzelona "w twarz", gdy miała na sobie kamizelkę kuloodporną i hełm.

Palestyńskie ministerstwo zdrowia potwierdziło śmierć dziennikarki i poinformowało, że po postrzeleniu została przewieziona do szpitala w stanie krytycznym.

Ranny został także producent stacji Ali Al-Samudi, jak jednak podało ministerstwo, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Samudi przekazał, że wraz z grupą reporterów, w tym z Abu Akleh, znajdował się nieopodal obozu w Dżaninie, gdy doszło do tragedii. Wszyscy mieli na sobie hełmy i kamizelki z oznaczeniami dziennikarskimi. W grupę miała zostać "bezpośrednio wycelowana broń sił okupacyjnych".

Palestyńscy i izraelscy urzędnicy przedstawili sprzeczne relacje

Tom Nides, ambasador USA w Izraelu, potwierdził, że Szirin Abu Akleh była obywatelką amerykańską i wezwał do "dokładnego zbadania okoliczności jej śmierci", ponieważ palestyńscy i izraelscy urzędnicy przedstawili sprzeczne relacje na temat tego, co stało się z doświadczoną reporterką - poinformował w środę portal Axios.

Izrael zajął terytoria na Zachodnim Brzegu Jordanu i przejął kontrolę nad Wschodnią Jerozolimą w 1967 roku. Na obszarze tym powstał szereg nielegalnych osiedli zamieszkiwanych przez izraelskich osadników. Dotychczasowe próby uregulowania sytuacji na Zachodnim Brzegu nie przyniosły efektów.

Autor:MAK/kg

Źródło: BBC, Reuters, CNN, PAP

Pozostałe wiadomości