Kok dodał, że bilans nie obejmuje ofiar po stronie atakujących bojówek.
Trudny początek
Sekretarz generalny rządzącego południem Sudanu Ruchu Wyzwolenia Sudańczyków (SPLM), Pagan Amum, oskarżył rząd w Chartumie o uzbrajanie i finansowanie rebeliantów na południu kraju.
Według południowosudańskiego wojska, w zeszłą środę i czwartek zwolennicy zbuntowanego generała George'a Athora zerwali zawieszenie broni, przeprowadzając serię ataków w stanie Dżunkali (Jonglei). W styczniu, kilka dni przed referendum w sprawie niepodległości południa, Athor podpisał zawieszenie broni z południowosudańskim wojskiem.
Athor, były wysoki rangą przedstawiciel armii Sudanu Południowego, odszedł z wojska przed zeszłorocznymi wyborami, które odbyły się w kwietniu. Po przegranej walce o urząd gubernatora Dżunkali, Athor rozpoczął rewoltę w tym regionie. Były generał twierdził, że wybory sfałszowano i bezprawnie odebrano mu zwycięstwo.
Wybuch przemocy wzbudził obawy o bezpieczeństwo południa Sudanu. Mieszkańcy tej części kraju w zeszłym miesiącu opowiedzieli się w referendum za oderwaniem południa kraju od północy. Oficjalnie niepodległość mają uzyskać w czerwcu.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia