Córka państwa Samkow miała silną gorączkę. Rodzice wezwali do niej pogotowie. Ratownicy zjawili się wyraźnie pijani.
Rodzice dziewczynki, widząc ich stan, postanowili nagrać zachowanie ratowników. - Kobieta ruszała stetoskopem po swetrze, a gardło sprawdzała, świecąc telefonem - relacjonuje Lilia Samkowa, matka 4-latki.
Po chwili rodzice wyprosili lekarzy z domu. - Zadzwoniliśmy od razu po kolejną ekipę pogotowia, zgłaszając to, że poprzednia jest pijana. Usłyszałam w słuchawce "u nas pijanych nie ma". Druga ekipa nie przyjechała - wspomina matka dziewczynki.
Rodzice sami zawieźli 4-latkę do szpitala. W sprawie zachowania ratowników prowadzone jest śledztwo. Szpital jednak nie czekał na wyniki dochodzenia i zwolnił ekipę pogotowia.
Autor: kło//gak / Źródło: x-news