Na ulicach Iranu zginęły już setki demonstrantów

EN_01670392_1459
Podpalony meczet podczas protestów w Iranie
Źródło: Reuters
Rośnie bilans ofiar śmiertelnych brutalnie tłumionych antyrządowych protestów w Iranie. Według agencji informacyjnej aktywistów na rzecz praw człowieka w Iranie (HRANA) to już 538 osób. Obrońcy praw człowieka podkreślają, że liczby te mogą wzrosnąć. 

Według aktywistów HRANA, na których powołuje się agencja AP, 490 osób spośród zabitych to protestujący, a 48 to członkowie sił bezpieczeństwa. Ponadto irański reżim zatrzymał już ponad 10 600 osób. Agencja podkreśla, że liczby te prawdopodobnie wzrosną. HRANA to pozarządowa organizacja z siedzibą w USA, zajmująca się obroną praw człowieka w Iranie. 

Wcześniej w niedzielę irańska organizacja pozarządowa Iran Human Rights z siedzibą w Oslo podała, że do tej pory potwierdzono śmierć co najmniej 192 protestujących, ale zastrzegła, że rzeczywista liczba ofiar może być znacznie wyższa, gdyż aktywiści dysponują ograniczonymi informacjami z wielu regionów kraju.

Z kolei irańskie Centrum Praw Człowieka z siedzibą w Nowym Jorku poinformowało, że ma relacje naocznych świadków i wiarygodne doniesienia o śmierci setek demonstrantów. Natomiast niezależna stacja Iran International podała, że w protestach zginęły, według ostrożnych szacunków, co najmniej dwa tysiące osób.

Antyrządowe protesty w Teheranie
Antyrządowe protesty w Teheranie
Źródło: MAHSA /Middle East Images/ABACAPRESS.COM/PAP

Irański reżim brutalnie tłumi protesty

Rozpoczęty 28 grudnia protest przeciwko problemom gospodarczym przerodził się w jeden z największych społecznych zrywów przeciwko irańskiemu reżimowi od lat. Protesty obejmują już wszystkie 31 prowincji Iranu i wyciągają na ulice dziesiątki tysięcy osób. Władze odpowiedziały na demonstracje represjami, masowymi aresztowaniami i blokowaniem internetu. Z relacji światowych mediów wynika, że irańskie służby bezpieczeństwa używają wobec demonstrantów także broni palnej.

Dokładna liczba ofiar trwających od 15 dni protestów jest trudna do ustalenia ze względu na odcięcie przez władze dostępu do internetu. Rząd Iranu nie podał dotychczas żadnych danych o ofiarach demonstracji.

Antyrządowe protesty w Iranie
Źródło: Reuters

Prezydent Donald Trump zagroził władzom w Teheranie, że użycie siły wobec protestujących spotka się z reakcją USA. Według "New York Timesa" amerykański przywódca został poinformowany o możliwych scenariuszach uderzenia na Iran i ma "poważnie rozważać wydanie zgody na atak".

Irański przywódca parlamentu Mohammed Baqer Kalibaf na groźby Trumpa odpowiedział, że próba ingerencji w sytuację wewnętrzną w tym kraju spotka się ze zbrojnym odwetem. - Amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie oraz Izrael będą uzasadnionymi celami dla Iranu, jeśli Stany Zjednoczone zdecydują się na jakąkolwiek interwencję zbrojną w naszym kraju - oświadczył w niedzielę.

Z powodu rosnącego napięcia kilka międzynarodowych linii lotniczych zawiesiło połączenia lotnicze do Iranu. Polskie MSZ zaapelował do przebywających w Iranie Polaków o "natychmiastowe opuszczenie" kraju i odradziło wszelkich podróży do tego państwa. 

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: