Źródło zdj. gł.: sxc.hu
- Stracili wszystko, co mieli, wszystko, czego nie wzięli ze sobą, a wiadomo, ze na zwiedzanie się wiele nie bierze - powiedział Radosław Bajon, pilot pielgrzymki której skradziono środek transportu.
Włoska policja jakoś nieszczególnie przejęła się faktem zniknięcia autokaru i dopiero po interwencji w konsulacie można było zgłosić kradzież.
Zdaniem polskiego konsula w Rzymie, Jerzego Adamczyka, w obu przypadkach zawinili kierowcy, którzy nie pilnowali autokarów i odeszli od nich. - Należy przestrzec przed takim postępowaniem - podkreślił konsul.
Pechowcami zajęły się władze konsularne.
Źródło: PAP, tvn24.pl