Członkinie gangu oraz ich szefowa kursowały na trasie z Ameryki Południowej do Europy i przemycały narkotyki.
Szefowa i jej aniołki
Kolumbijka wcześniej związana była z jednym z meksykańskich bossów narkotykowych. W zeszłym roku rozstała się z nim i stanęła na czele własnego "interesu".
Za każdy udany kurs, Angie Sanselmente Valencia płaciła swoim pracownicom 3 tysiące funtów. Nazywała je "aniołkami, które w nikim nie budziły podejrzeń".
Źródło: tvn24