TVN24 | Świat

Chiny miały zażądać od Ukrainy wycofania podpisu w zamian za dostawy szczepionek

TVN24 | Świat

Autor:
tas/gp
Źródło:
Radio Swoboda, Deutsche Welle, Ukraińska Prawda

Wycofanie podpisu pod apelem w sprawie łamania praw człowieka w Sinciang w zamian za dostawy szczepionki przeciw koronawirusowi? Chiny miały tego zażądać od Ukrainy - podała ukraińska sekcja Radio Swoboda, powołując się na zachodnie agencje. Chodzi o podpis, złożony pod wspólnym oświadczeniem przyjętym na forum ONZ.

Radio Swoboda cytuje komunikat chińskiego MSZ, w którym nie wymieniono nazwy "Ukraina". Resort nie odniósł też bezpośrednio do konkretnych zarzutów, informując jedynie, że "Chiny dostarczają szczepionki do innych krajów bez żadnych warunków politycznych". "Dostarczanie przez Chiny szczepionek i materiałów przeciwepidemicznych do innych krajów nie ma na celu czerpania korzyści z tych państw i nie ma żadnego celu geopolitycznego ani żadnych warunków politycznych" - brzmi fragment dokumentu.

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO

Wcześniej zachodnie agencje, powołując się na własne źródła, podały, że władze w Pekinie zagroziły Ukrainie odcięciem dostaw szczepionki przeciwko COVID-19, jeśli Kijów nie wycofa złożonego podpisu pod wspólnym apelem do Chin w sprawie przestrzegania praw człowieka w prowincji Sinciang.

22 czerwca, we wspólnym oświadczeniu ponad 40 krajów wezwało Chiny do umożliwienia "natychmiastowego dostępu do Sinciang niezależnym obserwatorom, w tym Wysokiej Komisarz NZ do spraw Praw Człowieka Michelle Bachelet".

"Wiarygodne doniesienia mówią o ponad milionie arbitralnie uwięzionych osób w Sinciangu, o powszechnej inwigilacji Ujgurów i członków innych mniejszości oraz o ograniczaniu podstawowych wolności" - głosił apel.

Pekin "używa szczepionek jako broni"

O wywieraniu presji Pekinu na Kijów wspomniała także zastępczyni sekretarza stanu USA do spraw politycznych Victoria Nuland - przypomniał portal niemieckiej rozgłośni Deutsche Welle. Urzędniczka miała powiedzieć w czasie piątkowej konferencji, że "Ukraina stała się ofiarą Chin podczas głosowania w czasie sesji Rady Praw Człowieka ONZ nad rezolucją w sprawie Sinciangu". Nuland miała użyć określenia, że Pekin "używa szczepionek jako broni", utrzymując, że dostawa 500 tysięcy dawek szczepionek na koronawirusa z Chin na Ukrainę została odwołana.

Według doniesień zachodnich agencji Kijów wycofał podpis pod wspólnym oświadczeniem w sprawie Sinciangu. Ukraińska sekcja Radia Swoboda podała, że redakcja jak dotąd nie otrzymała stanowiska MSZ w tej sprawie. Później media w Kijowie przytoczyły komunikat ambasady Ukrainy w Chinach, która zdementowała doniesienia zachodnich agencji.

Ukraina wcześniej uzgodniła z chińską firmą Sinovac Biotech zakup 1,9 miliona dawek szczepionki przeciw koronawirusowi CoronaVac. Na początku maja Kijów otrzymał 1,2 mln dawek.

Na Ukrainie (41 milionów mieszkańców bez uwzględnienia zaanektowanego przez Rosję Krymu i okupowanych przez prorosyjskich separatystów części Donbasu) pierwszą dawkę szczepionki przeciw koronawirusowi przyjęło 1 893 837 osób. Liczba osób, które otrzymały dwie dawki preparatu sięgnęła 572 298. Oprócz chińskiej CoronaVac na Ukrainie używane są także szczepionki koncernów Pfizer i AstraZeneca.

Autor:tas/gp

Źródło: Radio Swoboda, Deutsche Welle, Ukraińska Prawda

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Tagi:
Raporty: