Obecność Donalda Trumpa zdominowała przekazy ze Światowego Forum Ekonomicznego w szwajcarskim Davos. W środowym, trwającym ponad godzinę przemówieniu, prezydent mówił dużo o sukcesach swoich i USA, o "niewdzięczności" premiera Kanady, o tym, jak inne kraje powinny pójść w ślady Wenezueli, a nawet o okularach Emmanuela Macrona. Część mediów zwraca również uwagę na jego słowa na temat... Islandii.
Donald Trump w Davos o Islandii
Znaczące fragmenty swojego długiego przemówienia prezydent USA poświęcił potrzebie przejęcia kontroli nad Grenlandią. Wyspę wielokrotnie określał jako piękny i wielki "kawałek", czy "kawał lodu" ("a piece of ice"), ale czterokrotnie użył też nazwy Islandia, czyli zupełnie innej wyspy i państwa na północnym Atlantyku. Potwierdza to oficjalny zapis środowego przemówienia Donalda Trumpa na stronie Światowego Forum Ekonomicznego. Można je też usłyszeć na nagraniach tego wystąpienia.
"Pomagam Europie. Pomagam NATO, i do ostatnich dni, kiedy mówiłem im o Islandii, kochali mnie" - mówił m.in. Trump. Albo: "Tak, Islandia już kosztowała nas mnóstwo pieniędzy".
"Prezydent Trump w środę pomylił Islandię - nordycki kraj liczący około 400 tysięcy mieszkańców, znany z wulkanów i lodowców - z Grenlandią, częściowo autonomicznym terytorium duńskim" - zauważa "The New York Times".
Pomyłkom w przemówieniu prezydenta zaprzeczyła jego rzeczniczka Karoline Leavitt. Odpowiadając w mediach społecznościowych jednemu z reporterów, który napisał, że Trump "wydaje się mieszać" nazwy, napisała: "w swoich uwagach pisemnych Grenlandię nazwał 'kawałkiem lodu', bo tym właśnie ona jest. To ty coś tu mieszasz".
Autorka/Autor: am
Źródło: The New York Times, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER