Flavio Bolsonaro przegrał wybory w Brazylii, uciekł do USA. Media: pomogła administracja Trumpa

Flavio Bolsonaro przegrał w drugiej turze wyborów prezydenckich w Brazylii
Wybory prezydenckie w Brazylii
Źródło wideo: Kontakt24 / Zuzanna
Źródło zdj. gł.: Isaac Fontana/PAP/EPA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Po przegranych wyborach prezydenckich Flavio Bolsonaro opuścił Brazylię i uciekł do USA - poinformował Reuters. W organizacji potajemnego wyjazdu miała uczestniczyć administracja prezydenta USA Donalda Trumpa - pisze dziennik "Folha de Sao Paulo". Donald Trump powiedział, że poparłby przyjazd Bolsonaro do USA.

Po przegranych wyborach prezydenckich Flavio Bolsonaro opuścił Brazylię i poleciał do USA - podał we wtorek Reuters, powołując się na amerykańskich urzędników. Pisały o tym też media w Brazylii.

Argentyński portal Infobae poinformował wcześniej, że w nocy z poniedziałku na wtorek Bolsonaro przekroczył granicę z Argentyną. Według Infobae w przygranicznym argentyńskim mieście Puerto Iguazu czekał na niego prywatny samolot, który miał go zabrać do Stanów Zjednoczonych.

Brazylijski dziennik "Folha de Sao Paulo" poinformował natomiast, że sojusznicy polityczni Bolsonaro otrzymali wiadomość, iż wyjechał on do Argentyny z zamiarem dotarcia do USA i że podróżuje z nim jego żona i dwie córki.

Flavio Bolsonaro przegrał w drugiej turze wyborów prezydenckich w Brazylii
Flavio Bolsonaro przegrał w drugiej turze wyborów prezydenckich w Brazylii
Źródło zdjęcia: Isaac Fontana/PAP/EPA

Śledztwo i unieważniony paszport

Bolsonaro jest objęty wszczętym we wtorek śledztwem w sprawie domniemanego zagranicznego finansowania jego kampanii wyborczej. Toczy się wobec niego również postępowanie dotyczące podejrzeń, że przyjął dużą sumę pieniędzy od oskarżonego o korupcję wpływowego bankiera.

W poniedziałek, dzień po wyborach, w których Bolsonaro uległ obecnemu szefowi państwa Luizowi Inacio Luli da Silvie, policja wyznaczyła mu 24-godzinny termin na oddanie swoich paszportów. Według źródeł dziennika "O Globo" i agencji Reuters polityk tego nie zrobił, więc dokumenty unieważniono.

Władze Argentyny zapewniły, że w rejestrach nie ma zapisu o przekroczeniu granicy przez Bolsonaro - podał argentyński dziennik "La Nacion". Źródło Reutersa w brazylijskiej policji federalnej przekazało, że Bolsonaro nie przekroczył oficjalnie żadnego przejścia granicznego. By przejechać do Argentyny, Brazylijczycy nie potrzebują paszportu - wystarczy dowód osobisty.

Flavio Bolsonaro
Flavio Bolsonaro
Źródło zdjęcia: Andre Coelho/EPA/PAP

Administracja Trumpa miała uczestniczyć w organizacji potajemnego wyjazdu

Członek brazylijskiej Izby Deputowanych Mauricio Marcon, należący do partii Bolsonaro, napisał w mediach społecznościowych, że senator udał się do Stanów Zjednoczonych, by ubiegać się o azyl polityczny. Porównał go do przywódczyni wenezuelskiej opozycji Marii Coriny Machado, prześladowanej przez reżim byłego przywódcy Nicolasa Maduro.

Źródła "Folha de Sao Paulo" informowały, że Bolsonaro leciał prawdopodobnie do Miami lub Dallas. Źródło zbliżone do rządu USA przekazało natomiast, że administracja Trumpa "aktywnie uczestniczyła" w planie wydostania go z Brazylii. Później dziennik "O Globo" przekazał, że Flavio dotarł do Miami, gdzie spotkał się ze swoim bratem Eduardo.

Komentatorzy podkreślają, że Bolsonaro jest ideologicznym sojusznikiem prezydenta USA Donalda Trumpa. Prezydent USA w środę rozmawiał z dziennikarzami o przyjeździe Bolsonaro do USA.

- Cóż, poparłbym to. Myślę, że to porządni ludzie. Wybory były bardzo dziwne i moim zdaniem były okropne. Zebrały złe recenzje. Wystarczy spojrzeć, co stało się z ich rynkiem - powiedział Trump. - Nie opowiadałem się po żadnej ze stron, wiecie. Znam ich obu. Znam Lulę. Flavio znam trochę. Ojca znam bardzo dobrze. Ojciec był naprawdę źle traktowany. Tak mi się wydawało, ale nie byłem w to zaangażowany. Taka jest Brazylia. To inny kraj - dodał.

Bolsonaro i jego rodzina mają otrzymać wizy w USA

- Departament Stanu wyda wizy Flaviowi Bolsonaro i członkom jego rodziny oraz zezwoli im na wjazd do Stanów Zjednoczonych - powiedział AP urzędnik, prosząc o anonimowość. Według informacji "Wall Street Journal", już je otrzymali.

Brat Flavia, Eduardo Bolsonaro, mieszkający w Teksasie, publicznie zachęcał go do opuszczenia Brazylii w przypadku przegranej - przypomniała AP.

Bolsonaro wielokrotnie podkreślał swoje dobre relacje z prezydentem USA Donaldem Trumpem. W maju odwiedził Biały Dom. Trump nie udzielił Bolsonaro jednoznacznego, zdecydowanego poparcia w drugiej turze wyborów przeciwko Luli, tak jak robił to w przypadku niektórych innych kandydatów centroprawicowych w Ameryce Łacińskiej. W poniedziałek zasugerował jednak, nie przedstawiając żadnych dowodów, że wybory w Brazylii zostały "sfałszowane".

Prawnicy Bolsonaro ani Partia Liberalna (PL), którą reprezentuje, nie skomentowali sprawy. Po wyborach polityk nie uznał wyniku, ale później zrobiła to PL.

Jego ojciec odsiaduje wyrok

Ojciec Flavia, sojusznik ideologiczny Donalda Trumpa i były prezydent Brazylii Jair Bolsonaro, odbywa obecnie wyrok 27 lat więzienia za przygotowywanie zamachu stanu po przegranych przez siebie wyborach z 2022 roku. Po tych wyborach Jair odmówił uznania swojej porażki i wyjechał do USA, ale ostatecznie powrócił do Brazylii, gdzie został w 2025 roku skazany.

W Stanach Zjednoczonych mieszka brat Flavia, Eduardo, były członek Izby Deputowanych, skazany zaocznie w Brazylii na cztery lata więzienia za namawianie administracji Trumpa do nakładania sankcji na brazylijskich urzędników i sędziów w celu wpłynięcia na proces Jaira Bolsonaro.

Źródło: PAP, Reuters
Czytaj także: