Chińskie władze twierdzą, że w Wuhanie "nie ma już żadnych pacjentów z COVID-19"

TVN24 | Świat

Autor:
tas/adso
Źródło:
PAP, BBC, tvn24.pl

W szpitalach w Wuhanie, a także w środkowych Chinach, nie ma już żadnych pacjentów z COVID-19 - ogłosił rzecznik państwowej komisji zdrowia Mi Feng. Wcześniej Pekin "zweryfikował" dane dotyczące liczby zakażonych koronawirusem oraz ofiar śmiertelnych w mieście, gdzie pod koniec ubiegłego roku wybuchła pandemia. Zdaniem wielu ekspertów, w kwestii danych władzom Chin trudno ufać, a oficjalny bilans epidemii może znacząco się różnić od rzeczywistej skali kryzysu.

- Według najnowszych informacji do 26 kwietnia liczba nowych pacjentów z koronawirusem w Wuhanie wynosi zero, dzięki wspólnym wysiłkom (władz i lekarzy - red.) Wuhanu i personelu medycznego z całego kraju - przekazał Mi Feng w czasie niedzielnej konferencji prasowej.

Oglądaj TVN24 w internecie na TVN24 GO>>>

Zgodnie z oficjalnymi danymi w Wuhanie liczba wyleczonych z COVID-19 od stycznia do ostatnich dni kwietnia sięgnęła 46 452. Zmarło 3 869 osób, czyli 84 procent wszystkich, u których według oficjalnych statystyk potwierdzono COVID-19 w Chinach, liczących około 1,4 mld ludzi. Liczba zakażonych w prowincji Hubei, sięgnęła 68 tysięcy, w tym ponad 50 tysięcy w Wuhanie.

Eksperci, politycy i media na Zachodzie od wielu tygodni wyrażają jednak wątpliwości związane z kwestią prawdziwości oficjalnych danych na temat epidemii, publikowanych przez chińskie władze. Do oficjalnego bilansu "potwierdzonych przypadków" nie zaliczało się bowiem w Chinach - na co zwracali uwagę m.in. eksperci cytowani na początku kwietnia przez brytyjskie BBC i "The Times" - osób z dodatnim wynikiem testu na koronawirusa, ale bez objawów choroby. Na początku kwietnia agencja Bloomberg poinformowała o tajnym raporcie wywiadu USA, z którego ma wynikać, że władze Chin ukrywały prawdziwy zasięg epidemii, zaniżając dane o przypadkach koronawirusa oraz zgonach na COVID-19. 

Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia i służb w wielu krajach dotkniętych pandemią nieznanej dotychczas choroby, osoby bezobjawowo przechodzące COVID-19 mogą stanowić nawet 80 proc. populacji, co w przypadku Chin mogłoby oznaczać brak zakwalifikowania w bilansach chorych setek tysięcy ludzi. Łączna oficjalna liczba zakażeń koronawirusem w Chinach sięgnęła 82 827. Zmarły 4632 osoby.

KORONAWIRUS - NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE. CZYTAJ RAPORT TVN24.PL >>>

Chiny cierpią gospodarczo z powodu epidemii

Pekin "weryfikuje dane"

W połowie kwietnia Pekin "zweryfikował" liczbę zakażonych i ofiar pandemii w Wuhan. Jak podano wówczas w komunikacie organu nadzorującego walkę z epidemią w tym mieście,"po weryfikacji danych łączny bilans zakażeń wzrósł o 325 do 50 333, a łączny bilans zgonów o 1290 - do 3869, czyli o około 50 procent". Komunikat opublikowała państwowa agencja prasowa Xinhua.

Wśród przyczyn rozbieżności danych wymieniono wtedy fakt, że "w początkowej fazie epidemii liczba zakażeń rosła lawinowo, znacznie przekraczając możliwości służby zdrowia. Część chorych nie trafiła do szpitala i zmarła w domach" - podano.

11 nowych przypadków zakażeń

W niedzielę 26 kwietnia chińskie władze poinformowały, że w ciągu ostatnich 24 godzin w Chinach kontynentalnych potwierdzono 11 nowych przypadków koronawirusa. Nowych zgonów nie odnotowano. Pięć przypadków infekcji wykryto w prowincji Heilongjiang, w północno-wschodnich Chinach w rejonie położonym blisko granicy z Rosją. Wcześniej notowano tam znaczny wzrost liczby zakażeń.

Jeden przypadek zakażenia zarejestrowano w prowincji Guangdong, na południu kraju, w pobliżu granicy z Hongkongiem.

Szczytowy okres zakażeń w ChRL minął, ale pojawiają się obawy o możliwości wystąpienia drugiej fali epidemii.

Władze w Pekinie odpierają zarzuty

Pekin odpiera zarzuty zagranicznych krytyków, w tym szczególnie władz USA, o zaniedbania i próby ukrycia prawdziwych danych dotyczących pandemii COVID-19. Na świecie wykryto dotąd niemal trzy miliony infekcji, a ponad 200 tysięcy zakażonych zmarło - wynika z ostatniego zestawienia agencji Reutera i analiz ekspertów z amerykańskiego Johns Hopkins University.

W samych Stanach Zjednoczonych, liczących ponad 332 mln ludzi, stwierdzono ponad 937 tysięcy zakażonych, a ponad 53 tys. osób zmarło.

Autor:tas/adso

Źródło: PAP, BBC, tvn24.pl