Republikański kongresmen Don Bacon udostępnił wpis Toma Rose'a i swkitował: "Czas na nowego ambasadora".
Republikanin jest pierwszym kongresmenem, który zaapelował o zmianę ambasadora w Polsce. Bacon należy do umiarkowanego skrzydła partii i jest częstym krytykiem polityki zagranicznej administracji Donalda Trumpa. Jako emerytowany generał i weteran wojen w Iraku i Afganistanie w ostatnim czasie krytykował też słowa prezydenta USA, umniejszające rolę żołnierzy z państw NATO w Afganistanie.
Były dyplomata: absolutnie niepotrzebna sprzeczka
Podobne opinie o ambasadorze USA w Polsce wygłosili w czwartek byli dyplomaci. "Mówiąc jako były ambasador USA, polski rząd powinien uznać naszego tak zwanego ambasadora za persona non grata i wykopać jego żałosny zadek z kraju" - napisał na platformie X Luis Moreno, wieloletni zawodowy dyplomata i ambasador USA na Jamajce.
Steven Pifer, były ambasador USA w Kijowie, ocenił natomiast, że gdyby amerykańscy dyplomaci przestali się spotykać z osobami, które nie nominują Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla, "mieliby dużo wolnego czasu".
- Amerykańscy dyplomaci czasami wpadają w kłopoty z urzędnikami państw gospodarzy, kiedy formułują politykę USA krytyczną wobec jakichś działań tego kraju. Ale to jest zupełnie niepotrzebna sprzeczka, do której nie musiało dojść - dodał.
- Kiedy byłem ambasadorem w Izraelu, to gdybym groził odcięciem się od wszystkich izraelskich polityków krytykujących Obamę, miałbym długą listę. Ale tego nie zrobiłem. Dlaczego? Bo rozmowa z ludźmi, z którymi się nie zgadzasz, nazywa się dyplomacją - ocenił z kolei były dyplomata Dan Shapiro.
Ambasador USA o Czarzastym
Tom Rose w czwartek ogłosił zerwanie wszelkich kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym po tym, gdy polski polityk odmówił poparcia wniosku o przyznanie prezydentowi USA pokojowego Nobla, zarzucając mu destabilizowanie instytucji międzynarodowych poprzez politykę siły i naruszanie prawa międzynarodowego.
Po odpowiedzi ze strony premiera Donalda Tuska, który domagał się "szacunku, a nie pouczania", Rose odparł, że premier najwyraźniej pomylił adresata wypowiedzi, bo powinien był nim być Czarzasty. Ambasador wchodził też na X w polemiki z internautami, a na sugestię jednego, by "wrócił do domu" odpowiedział: "czy powinniśmy zabrać też naszych żołnierzy i sprzęt?".
Do sprawy dotąd nie odniósł się Departament Stanu USA ani Biały Dom.
Opracował Mikołaj Stępień
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: MICHAEL REYNOLDS/PAP