Według źródeł "New York Timesa", samolot szturmowy A-10 Warthog rozbił się w pobliżu cieśniny Ormuz mniej więcej w tym samym czasie, gdy F-15E został strącony nad Iranem. Pilot A-10 został uratowany.
Zestrzelony amerykański myśliwiec
W piątek rano (czasu polskiego) irańska armia podała pierwsze informacje o zestrzeleniu amerykańskiego myśliwca. Późnym popołudniem rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt przekazała stacji CNN, że prezydent USA Donald Trump został poinformowany o zdarzeniu.
Axios przekazał, że obydwaj członkowie załogi katapultowali się. Natychmiast zaczęły ich szukać siły USA i Iranu. Według najnowszych doniesień, Amerykanie odnaleźli i uratowali jednego z nich. Los drugiego pozostaje nieznany.
Stacja NBC News podała, powołując się na źródło, że w piątek dwa amerykańskie śmigłowce, które brały udział w akcji ratowniczej po zestrzeleniu F-15, zostały trafione przez Irańczyków. Załogi są bezpieczne. Telewizja Newsmax informowała natomiast o jednej trafionej maszynie - wielozadaniowym śmigłowcu Black Hawk.
Korespondent "Faktów" TVN Marcin Wrona relacjonował tuż po godzinie 21 czasu polskiego, że z informacji, które docierają do niego ze stowarzyszenia korespondentów zagranicznych w Białym Domu wynika, że prezydent USA Donald Trump znajduje się w Situation Room, czyli w pokoju narad wojennych.