"Ma wielu wrogów", przeżył zamach. Został 12. wiceministrem obrony Rosji

TVN24

Jewkurow został powołany na stanowisko przez Władimira Putina (na zdjęciach spotkanie Putina i premiera Włoch) tvn24
wideo 2/2

Podał się do dymisji, ale pozostanie przy władzy. Były prezydent Inguszetii Junus-Bek Jewkurow został mianowany wiceministrem obrony Rosji. Decyzję w tej sprawie podjął Władimir Putin, nadając mu przy okazji stopień generała porucznika.

Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret w sprawie mianowania Junusa-Bek Jewkurowa wiceministrem obrony 8 lipca.

"Do tej pory minister obrony Rosji mógł mieć nie więcej niż jedenastu zastępców. Wszystkie stanowiska są już zajęte. Jednak równocześnie z dekretem o powołaniu Jewkurowa wydano dekret rozszerzający liczbę zastępców ministrów obrony do dwunastu" - zauważył portal BBC.

Proszący o anonimowość rozmówca BBC mówił o Jewkurowie: "Jest generałem zaprawionym w bojach i człowiekiem zasłużonym. Ma wielu wrogów, kilka lat temu przeżył próbę zamachu. Dlatego po rezygnacji ze stanowiska szefa Inguszetii władze Rosji musiały mu zapewnić ochronę i specjalny transport. W ministerstwie obrony będzie miał to zagwarantowane".

Rosyjski dziennik "Kommiersant" już wcześniej przewidział, że Jewkurow może zostać zastępcą ministra Siergieja Szojgu, uważanego za jednego z bliskich współpracowników Putina.

Kontakt z opozycją

Junus-Bek Jewkurow rządził Inguszetią, półmilionową rosyjską republiką na Kaukazie Północnym, uważaną za jedną z najbiedniejszych w tym regionie, od 2008 roku. Mianował go wówczas na to stanowisko ówczesny prezydent Dmitrij Miedwiediew, po postulatach inguskiej opozycji, żądającej dymisji Murata Ziazikowa.

"Powołanie Jewkurowa początkowo skonsolidowało społeczeństwo inguskie, prezydent kontaktował się z przedstawicielami opozycji, niektórych z nich zapraszał do administracji" - przypomniał portal dziennika "Kommiersant".

Jewkurow nawiązał też dialog z umiarkowanymi rebeliantami. Z kolei twardo zwalczał islamskich ekstremistów. Broniąca praw człowieka rosyjska organizacja Memoriał zarzucała mu "stosowanie bezprawnych metod".

W czerwcu 2009 roku Jewkurow został ranny w wyniku ataku kierowcy-samobójcy, który wjechał w kolumnę prezydencką. Do incydentu doszło na trasie federalnej Kaukaz w pobliżu miasta Nazrań. W wyniku zamachu zginął ochroniarz prezydenta. Jewkurow został przetransportowany do szpitala w Moskwie. Do pracy wrócił w sierpniu. Później Federalna Służba Bezpieczeństwa Rosji ogłosiła, że zamachowcy - członkowie nielegalnych zbrojnych ugrupowań - zostali "zlikwidowani".

W 2013 roku parlament Rosji ponownie mianował Jewkurowa na urząd prezydenta Inguszetii. Pięć lat później polityk po raz kolejny wygrał wyścig o najwyższe stanowisko w państwie. Miał rządzić do 2023 roku.

"Brak jedności"

Pod koniec czerwca tego roku Jewkurow, po licznych protestach Inguszów, ogłosił, że podaje się do dymisji. W swoim oświadczeniu skarżył się na "brak jedności w społeczeństwie".

Protesty wybuchły jesienią zeszłego roku, przeciwko porozumieniu Inguszetii z sąsiednią Czeczenią w sprawie wyznaczenia granicy administracyjnej.

Inguszów rozsierdził fakt, że Jewkurow i przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow, podpisali umowę za "zamkniętymi drzwiami", na mocy której część inguskich ziemi miała zostać przekazana Czeczenom. Inguska opozycja protestowała przeciwko tej umowie, uważając, że wymianą ziemi między obydwoma krajami była "nierówna". Akcje stały się masowe i bezterminowe, a porozumienie w sprawie granicy zostało uznane przez Sąd Konstytucyjny w Inguszetii za nieważne. Mimo to protesty nie ustały. Wybuchły z nową siłą w marcu tego roku. W ich czasie dochodziło do starć i zatrzymań. Manifestujący żądali nie tylko unieważnienia umowy, ale także dymisji Jewkurowa.

"W obecnej sytuacji znalezienie zastępcy Jewkurowa dla Kremla nie będzie łatwe. Generała Ingusza, z podobnymi osiągnięciami, w siłach zbrojnych Rosji, zdaje się, nie ma" - odnotowuje portal rosyjskiej gazety "Wiedomosti".

Jewkurow służył w rosyjskich siłach powietrznych i wywiadzie wojskowym, brał udział w konfliktach zbrojnych na Kaukazie i w byłej Jugosławii. W 2000 roku prezydent Władimir Putin nadał mu tytuł Bohatera Rosji za wspieranie operacji przerzutu oddziału rosyjskich spadochroniarzy do Kosowa w 1999 roku.

Inguszetia to autonomiczna republika na Kaukazie

Autor: tas/adso / Źródło: BBC, Kommiersant, Wiedomosti