Europarlament pogrzebał ACTA

TVN24

Aktualizacja:
tvn24Parlament Europejski odrzucił ACTA

Parlament Europejski odrzucił międzynarodową umowę o zwalczaniu handlu artykułami podrabianymi (ACTA). Zdecydowana większość eurodeputowanych głosowała przeciwko kontrowersyjnej umowie, która - zdaniem krytyków - ogranicza korzystanie z internetu.

ACTA została odrzucona przeważającą ilością głosów. 478 posłów było przeciwko, 39 głosowało za przyjęciem umowy. Pozostali (głównie z grupy EPP i ECR) wstrzymali się od głosu.

Definitywnego odrzucenia umowy domagali się z socjaliści, Zieloni, komuniści, a od niedawna także liberałowie.

Za porozumieniem opowiadały się z kolei głównie partie chadeckie. Jeden z orędowników ACTA z grupy politycznej Europejskiej Partii Ludowej, Christofer Fjellner (EPP, SE) przekonywał podczas debaty, aby odłożyć głosowanie do czasu rozstrzygnięcia przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości, czy ACTA jest zgodna z prawem europejskim.

Rekomendacja Komisji

Decyzja Parlamentu Europejskiego oznacza, że umowa nie wejdzie w życie. Już 21 czerwca komisja PE ds. handlu międzynarodowego zarekomendowała odrzucenie umowy przez cały parlament. Zgodnie z prawem unijnym PE ma prawo zaaprobować lub odrzucić ACTA, nie może natomiast wprowadzić do tej umowy żadnych modyfikacji.

Z kolei Komisja Europejska zapowiada, że ewentualna negatywna decyzja PE nie zatrzyma postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Komisja zwróciła się do Trybunału o opinię, czy ACTA jest zgodna z prawem UE.

Koniec i początek

- ACTA jest martwa. Jej odrzucenie to pierwszy krok na rzecz zmiany zasad gry w sieci i ułatwienia dostępu do dóbr kultury poprzez rozszerzenie zakresu tzw. dozwolonego użytku - powiedział poseł Paweł Zalewski (PO), wiceprzewodniczący komisji handlu międzynarodowego w Parlamencie Europejskim odpowiedzialnej za prace nad umową. - Odrzucenie ACTA to dopiero początek drogi do upowszechnienia dostępu do dóbr kultury - powiedział tuż po głosowaniu Paweł Zalewski. - Chodzi nam o rozszerzenie (pojęcia) tzw. dozwolonego użytku tak, aby ściąganie i dzielenie się plikami dla celów prywatnych, między znajomymi - a nie dla celów komercyjnych - nie budziło wątpliwości prawnych. Europoseł dodał, że parlamentarzyści spodziewają się, iż komisja przestawi jesienią propozycję nowej dyrektywy o ochronie praw własności intelektualnych w internecie. - Chcemy, aby dyskusja nad tą propozycją stała się punktem wyjścia do rozszerzenia prawnego zakresu pojęcia dozwolonego użytku - podkreślił Zalewski.

Wstrzymali ratyfikację

Brytyjski eurodeputowany David Martin powtórzył formułowane wcześniej wielokrotnie zastrzeżenia, że umowa ta zawiera wiele niejednoznacznych zapisów, które mogą być rozmaicie interpretowane. - Kiedy idziesz za głosem zwykłych ludzi, mówią, że jesteś populistą, a kiedy ulegasz lobby przemysłowemu, mówią, że zachowujesz się odpowiedzialnie - stwierdził Martin. Martin oceniał, że umowa ta nie była "właściwym traktatem", który mógłby rozwiązać problem pirackich praktyk w internecie i masowego podrabiania markowych produktów. Według Martina należało "zamknąć niefortunny rozdział ACTA", nie rezygnując z prac nad ochroną własności intelektualnej "bez narażania praw podstawowych", rozumianego jako ograniczanie swobód obywatelskich Europejczyków. Podkreślił, że należy szukać innych sposobów ochrony praw własności, które stanowią "naturalne bogactwo europejskiej gospodarki".

Parlament pracował nad porozumieniem kilka miesięcy. W tym czasie odbywały się liczne demonstracje i protesty przeciwko ACTA. Do Parlamentu wpłynęło kilka petycji przeciwko porozumieniu ACTA, w tym jedna podpisana przez ponad 2,8 miliona Europejczyków.

Wzmocnienie praw własności intelektualnej?

Porozumienie ACTA było negocjowane przez Komisję Europejska w imieniu UE i jej państw członkowskich oraz przez Stany Zjednoczone, Australię, Kanadę, Japonię, Meksyk, Maroko, Nową Zelandię, Singapur, Koreę Południową oraz Szwajcarię.

Jego celem było wzmocnienie międzynarodowej ochrony praw własności intelektualnej. Środowe głosowanie Parlamentu Europejskiego oznacza, że ani Unia Europejska, ani żaden kraj członkowski indywidualnie nie mogą przystąpić do porozumienia.

ACTA zawiera zapisy dotyczące ochrony własności intelektualnej, które zdaniem krytyków ograniczą swobodne funkcjonowanie internetu. Umowę podpisały 26 stycznia w Tokio 22 kraje unijne. Nie podpisały jej dotąd Cypr, Estonia, Niemcy, Holandia i Słowacja. Do tej pory ratyfikację ACTA zawiesiły: Austria, Polska, Rumunia, Czechy, Łotwa, Bułgaria oraz Słowenia.

Autor: ab,mk//gak/k / Źródło: PAP

Raporty: