Wojska irańskie wystrzeliły rakiety w kierunku Izraela, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kataru i innych państw na Bliskim Wschodzie w odwecie za rozpoczęty w sobotę rano izraelsko-amerykański atak na Iran.
Eksplozje słychać było w sobotę po południu w Dubaju, między innymi w pięciogwiazdkowym hotelu Fairmont The Palm w Dubaju. Władze miasta poinformowały, że cztery osoby zostały ranne.
Kłęby dymu i ognia pojawiły się w czasie, gdy w tej części Dubaju oraz w sąsiednich dzielnicach słychać było głośne huki.
Hotel położony jest na popularnej wśród turystów sztucznej wyspie Palma Dżamira - jednej z najbardziej charakterystycznych inwestycji w Dubaju. To zarówno dzielnica mieszkaniowa, jak i obszar z licznymi hotelami.
Zweryfikowane przez BBC nagranie z budynku naprzeciwko pokazuje moment trafienia w wejście do hotelu Fairmont The Palm. Widać, jak osoba filmująca upada na podłogę i odsuwa się od balkonu w chwili, gdy wybucha duża, pomarańczowa kula ognia.
Resort obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich ogłosił, że z Iranu wystrzelono w stronę tego kraju blisko 140 rakiet i ponad 200 dronów. Znaczna większość została przechwycona.
W atakach na ZEA zginęły co najmniej dwie osoby, a kilkanaście zostało rannych. W irańskich atakach odwetowych uszkodzone zostało również lotnisko w Dubaju, gdzie ranne zostały cztery osoby.
Opracowała Anna Kwaśny
Źródło: Reuters, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Reuters