Premier Donald Tusk odpowiadał na pytania dziennikarzy przed czwartkowym unijnym szczytem. Dotyczyły one Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Premier poruszył kwestie relacji USA-Europa i USA-Polska oraz przeciągających się negocjacji pokojowych pomiędzy Rosją i Ukrainą.
Tusk: nie może być tak, że Ukraina zejdzie na plan dalszy
Szef polskiego rządu podkreślił, że po tym, jak prezydent USA Donald Trump wycofał się z gróźb dotyczących nałożenia ceł i Grenlandii, szczyt powinien podkreślić jedność Europy. - Chciałbym, żebyśmy bardzo wyraźnie potwierdzili, że będziemy w stanie działać jako wspólnota polityczna wobec różnych propozycji i zdarzeń, czy to jest Grenlandia, czy to jest Rada Pokoju, czy przede wszystkim Ukraina - powiedział Tusk.
Wyraził zaniepokojenie tym, że kwestia Ukrainy przestała być pierwszorzędna. Przypomniał, że spodziewano się ustaleń w sprawie Ukrainy na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, bo takie jeszcze dwa tygodnie temu były zapowiedzi. Tymczasem z powodu gróźb celnych Trumpa oraz gróźb wobec Grenlandii sprawa Ukrainy zeszła na dalszy plan.
Premier zapowiedział, że będzie zabiegać o to, by skłonić i Amerykanów, i wszystkich Europejczyków, żeby "zająć się tym, co jest fundamentalne dla bezpieczeństwa" i żeby "wrócili we właściwe miejsce, jeśli chodzi o geopolitykę". - Nie może być tak, że poprzez potrzebne i niepotrzebne zamieszania i emocje Ukraina zejdzie na plan dalszy - mówił szef polskiego rządu.
Tusk: przymilanie się, ustępstwa, okazywanie słabości to nie jest metoda
Tusk zaznaczył, że przymus, zwłaszcza w relacjach transatlantyckich, nie jest dobrą metodą. Jak dodał, UE została zbudowana po to, aby przymus nie był istotą polityki. - Jako polski premier zawsze będę bardzo oddany stosunkom transatlantyckim - podkreślił Tusk. - Dlatego tak ważne jest dla nas wszystkich, również dla naszych partnerów w Waszyngtonie, zrozumienie różnicy między dominacją a przywództwem - zaznaczył. Według niego przywództwo "jest okej".
- Od początku starałem się też koleżankom i kolegom w UE wytłumaczyć z racji naszych doświadczeń, też wynikających z naszej historii, że przymilanie się, ustępstwa, okazywanie słabości to nie jest metoda i że partnerzy wtedy nas nie szanują, nie mówiąc już o przeciwnikach - powiedział szef polskiego rządu.
Jego zdaniem dobrze się stało, że Unia się mobilizuje i nabiera więcej zaufania do własnych możliwości. Jak jednak dodał, źle by się stało, gdyby to obróciło się przeciwko relacjom transatlantyckim, zwłaszcza że w Europie Zachodniej - jak przypomniał - silne są tradycje antyamerykańskie.
- Teraz jest kryzys, był bardzo poważny, najpoważniejszy od lat. Trzeba mieć dużo cierpliwości i wewnętrznego spokoju, żeby przetrwać te miesiące, ale więzi transatlantyckie to nie jest coś, co jest policzone na miesiące ani nawet na lata - dowodził premier.
- To są całe dekady, dzięki tym dekadom my w ogóle żyjemy, a Polska jest wolna i niepodległa - kontynuował. Według niego niezależnie od tych napięć i kryzysów w relacjach między różnymi państwami Zachodu zawsze na końcu wygrywała wspólnota całego Zachodu. - Więc okej, przetrzymajmy ten trudny czas - wezwał Tusk.
Premier: Polska jest tutaj najlepszym przykładem
Pytany o krytykę prezydenta Trumpa pod adresem Hiszpanii w związku z niskimi wydatkami na obronność, Tusk odparł, że Hiszpania jest przykładem tego, iż nie wszyscy płacą tyle, ile mają płacić na obronność. - Ta perswazja czy twarde stawianie sprawy, że każdy musi proporcjonalnie płacić na bezpieczeństwo całego Zachodu, dla mnie to jest bezdyskusyjne. Polska jest tutaj najlepszym przykładem - powiedział.
Jak jednak dodał, kluczem do wspólnoty transatlantyckiej powinno być wzajemne zaufanie, a nie przymus. - W końcu jesteśmy przyjaciółmi w NATO i szerzej, w całej wspólnocie Zachodu. I dlatego, jak coś nie pasuje, coś się nie podoba, to mówimy otwarcie, ale nie stosujmy na przykład przymusu czy szantażu jako metody politycznej, bo ona do niczego nie prowadzi - mówił premier.
Według niego Europa zjednoczona, jasno formująca swoje cele i odpowiedzialna za własną obronę, to będzie najlepsze lekarstwo na te kłopoty.
Przed szczytem Tusk spotkał się z premierem Czech Andrejem Babišem. To pierwsze spotkanie Tuska z tym politykiem od momentu jego powrotu na stanowisko szefa czeskiego rządu.
Autorka/Autor: aaw/ft
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Wiktor Dąbkowski