Szef Pentagonu zażądał dymisji sekretarza Marynarki Wojennej. Trump ogłosił następcę

TVN24

U.S. military | CC BY 3.0 (materiał częściowo bez dźwięku)Spór związany był z podoficerem elitarnej formacji Navy SEALs (nagranie archiwalne)

Admirał Ken Braithwaite, amerykański ambasador w Norwegii, obejmie stanowisko sekretarza Marynarki Wojennej - poinformował w poniedziałek na Twitterze prezydent USA Donald Trump. "To człowiek wielkich osiągnięć i sukcesów" - zapewnił. Natychmiastowej dymisji Richarda Spencera, który wcześniej piastował tę funkcję, zażądał w niedzielę szef Pentagonu Mark Esper.

59-letni Kenneth Braithwaite zastąpi Richarda Spencera, który w Pentagonie był bezpośrednim cywilnym zwierzchnikiem Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych i odpowiadał m.in. za siły specjalne Navy SEALs.

Dymisji zażądał szef Pentagonu

W niedzielę sekretarz obrony Mark Esper zażądał natychmiastowej dymisji Spencera w związku ze stanowiskiem jego resortu w sprawie starszego bosmana Edwarda Gallaghera, oskarżanego o zbrodnie wojenne. W niedzielę prezydent Donald Trump skorzystał z przysługującego mu prawa łaski i uniewinnił Gallaghera. Dowodzący SEALs Richard Spencer skrytykował tę decyzję. "Nie spodobał mi się sposób, w jaki Marynarka Wojenna prowadziła postępowanie w sprawie podoficera SEALs, Eddiego Gallaghera" - napisał w poniedziałek Trump. "Potraktowano go bardzo źle, choć sąd uniewinnił go przecież z najważniejszych zarzutów (...) Przywróciłem mu stopień, którego pozbawiono go za poprzedniej administracji. To ona odpowiada za wysoką cenę, jaką przyszło mu płacić" - podkreślił.

Trump poinformował, że Gallagher jeszcze w tym miesiącu przejdzie do rezerwy.

Dodał też, że 40-letni podoficer Edward Gallagher, którego sprawa wywołała trwające od kilku miesięcy napięcia na linii szef Pentagonu - sekretarz odpowiadający za SEALs, będzie mógł przejść do rezerwy jeszcze w listopadzie w swojej dotychczasowej randze. Oznacza to, że postępowanie dyscyplinarne, jakie miało rozpocząć się w tej formacji 2 grudnia, traci wszelkie uzasadnienie i będzie musiało być anulowane.

"Nie mam już zaufania"

Sekretarz obrony USA, żądając natychmiastowej dymisji Spencera, napisał w oświadczeniu: "Jestem niemile poruszony zachowaniem wysokiego urzędnika, zajmującego tak ważną pozycję w Pentagonie".

"Po zastanowieniu się doszedłem do wniosku, że nie mam już zaufania do sekretarza Spencera, które umożliwiałoby dalsze pełnienie przez niego funkcji" - podkreślił Esper. Rzecznik Pentagonu Jonathan Hoffman, który poinformował o ultimatum wobec sekretarza nadzorującego SEALs i przekazał jego pisemne oświadczenie, ujawnił, że Mark Esper był zaskoczony "brakiem szczerości" Spencera. - Dowódca SEALs był niedawno gościem prezydenta Trumpa w Białym Domu i rozmowa ta miała pozytywny przebieg, ale w mediach przedstawił zgoła inne stanowisko - wyjaśnił. W odpowiedzi na żądanie Espera, Richard Spencer sam złożył dymisję - przekazał rzecznik Departamentu Obrony.

Gallagher oczyszczony z zarzutów

Edwardowi Richardowi Gallagherowi, pozostającemu od 1999 w służbie w siłach specjalnych amerykańskiej Marynarki Wojennej, przedstawiono szereg zarzutów, w tym zasztyletowanie jeńca, bojownika Państwa Islamskiego, któremu była udzielana pomoc medyczna w trakcie bitwy o Mosul w 2017 roku i następnie zrobienie sobie selfie z ciałem zamordowanego, a także utrudnianie śledztwa i obrazę sądu. 2 lipca 2019 sąd wojskowy oczyścił Gallaghera - odznaczonego Brązową Gwiazdą Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych przyznawaną za odwagę w obliczu nieprzyjaciela i przykładną służbę - ze wszystkich zarzutów oprócz sfotografowania się na tle ofiary. Gallagher, który sfotografował się na tle nieżyjącej ofiary wraz ze swym dowódcą porucznikiem Jakiem Porterem, zamieścił tę fotografię w internecie, opatrzywszy ją podpisem: "Za zdjęciem kryje się dobra historia. Dopadłem go z myśliwskim nożem!", znalazł się w centrum debaty politycznej, która rozgorzała w środkach masowego przekazu USA. Prawa strona sceny politycznej uważa Gallaghera za bohatera.

Autor: kz//rzw / Źródło: PAP