Około godziny 20 czasu lokalnego w rejonie dobropolskim (obwód doniecki) bojówkarze na motocyklach ostrzelali posterunek ukraińskich żołnierzy z jednostki desantowej – twierdzi grupa analityków Informacyjny Opór.Ukraińcy odpowiedzieli ogniem, wtedy napastnicy odjechali. Według wstępnych danych, ranny został jeden z nich. On i jego dwaj koledzy zostali zatrzymani i przekazani SBU.
Materiał Faktów TVN na temat sytuacji na Ukrainie.
Ministerstwo obrony Ukrainy informuje, że zamaskowanym grupom atakującym ukraińskie posterunki towarzyszą rosyjscy dziennikarze.Jako przykład podano posterunek na drodze biegnącej z Ługańska do miasta Sczastje. „W stronę wojskowych, którzy pełnią służbę z bronią w ręku, nieznani ludzie w maskach nie raz rzucali kamienie i petardy, a także strzelali z wiatrówek” – czytamy w komunikacie. W kulminacyjnych momentach napaści mieli pojawiać się rosyjscy dziennikarze zadający prowokacyjne pytania.
Prawy Sektor odciął się od strzelaniny w Słowiańsku. Wcześniej został oskarżony o udział w niej przez MSZ Rosji, bo przy atakujących znaleziono bowiem ulotki organizacji. Humorystyczna odpowiedź organizacji na posądzenie o atak:
W Słowiańsku ma odbyć się jeszcze dzisiaj konferencja prasowa:
Prorosyjscy separatyści, którzy kontrolują położony na wschodzie Słowiańsk wprowadzili godzinę policyjną i wezwali na pomoc rosyjskie siły pokojowe - donosi "Voice of Russia".
Wiaczesław Ponomarjow, przywódca separatystów w mieście powiedział, że zwrócił się do prezydenta Rosji Władimira Putina z prośbą o "zbadanie możliwości wysłania sił pokojowych w celu obrony ludności przed faszystami".
Szef separatystów ogłosił, że godzina policyjna będzie obowiązywać od północy lokalnego czasu do godz. 6 rano. "Voice of Russia" pisze, że po Słowiańsku jeździ samochód, którego pasażer przez megafon ogłasza nowe rozkazy.
Reporter TVN24 Łukasz Gonciarski w relacji z Doniecka:
Reporter TVN24: Separatyści na rogatkach kontrolują, kto wjeżdża do miasta
Oświadczenie SBU ws. strzelaniny pod Słowiańskiem
MSW Ukrainy: W strzelaninie pod Słowiańskiem zginęły trzy osoby, trzy odniosły obrażenia
MSW Ukrainy: Trzy ofiary strzelaniny pod Słowiańskiem
Brytyjski dziennikarz Graham Phillips podaje, że szpital, do którego trafili ranni w strzelaninie, "zamknął drzwi" przed nim i nie poda żadnych informacji o rannych, ani ofiarach:
Brytyjski dziennikarz Graham Phillips jest w Słowiańsku:
Ukraiński Prawy Sektor zaprzeczył w niedzielę, że odegrał jakąkolwiek rolę w strzelaninie pod Słowiańskiem i oskarżył Rosję o prowokację.
"To bluźniercza prowokacja Rosji. Bluźniercza, ponieważ przeprowadzono ją w świętą dla chrześcijan noc, w święta Wielkiej Nocy. Została przeprowadzona przez rosyjskie siły specjalne - powiedział Reutersowi Artem Skoropadski, rzecznik Prawego Sektora
MSZ Rosji w komunikacie oskarżyło o przeprowadzenie ataku na prorosyjskich separatystów Prawy Sektor.
"Rosja jest oburzona tego typu prowokacjami organizowanymi przez uzbrojonych mężczyzn, co świadczy o braku woli ze strony władz w Kijowie w sprawie rozbrojenia nacjonalistów i ekstremistów" - napisano.
MSZ napisało także, że wydarzenia spod Słowiańska przyjmuje z zaskoczeniem szczególnie po tym, jak 17 kwietnia cztery państwa: Rosja, Unia Europejska, USA i Ukraina podpisały w Genewie porozumienie, wzywające strony ukraińskiego konfliktu do powstrzymania się od stosowania przemocy i zastraszania.
"Rosja naciska na ścisłe stosowanie się przez Ukrainę do wypełniania zobowiązań, jakie wzięła na siebie w celu deeskalacji sytuacji w południowo-wschodniej Ukrainie".
Do ataku doszło w pobliżu rogatki wzniesionej przez prorosyjskich separatystów we wsi Bilbasiwka, 18 kilometrów na zachód od Słowiańska. Świadek AFP twierdzi, że do punktu kontrolnego podjechały nad ranem cztery samochody, z których w kierunku separatystów otwarto ogień.
MSZ Rosji: Świadectwo braku woli
W komunikacie ministerstwo podało, że w ataku "uzbrojonych mężczyzn z Prawego Sektora" (ukraińska zdelegalizowana nacjonalistyczna formacja zbrojna - red.) zginęła "bliżej nieokreślona liczba cywilów".
"Rosja jest oburzona tego typu prowokacjami organizowanymi przez uzbrojonych mężczyzn, co świadczy o braku woli ze strony władz w Kijowie w sprawie rozbrojenia nacjonalistów i ekstremistów" - napisano.
MSZ napisało także, że wydarzenia spod Sławiańska przyjmuje z zaskoczeniem szczególnie po tym, jak 17 kwietnia cztery państwa: Rosja, Unia Europejska, USA i Ukraina podpisały w Genewie porozumienie, wzywające strony ukraińskiego konfliktu do powstrzymania się od stosowania przemocy i zastraszania.
"Rosja naciska na ścisłe stosowanie się przez Ukrainę do wypełniania zobowiązań, jakie wzięła na siebie w celu deeskalacji sytuacji w południowo-wschodniej Ukrainie".
Sprzeczny bilans ofiar
Ze Słowiańska docierają sprzeczne informacje dotyczące liczby ofiar. Dziennikarze Reutera widzieli dwa ciała. Agencja AFP, powołując się na świadka strzelaniny, pisze o trzech zabitych. Wcześniej rosyjskie media podawały, że zginęło nawet 5 osób.
MSW Ukrainy w komunikacje podało z kolei, że potwierdzono śmierć jednej osoby i ranienie trzech innych.
Krwawa noc
Liczący 120 tysięcy mieszkańców Słowiańsk został całkowicie opanowany przez separatystów. W ich rękach znajduje się siedziba lokalnych władz, sił bezpieczeństwa i policji.
Atak w Bilbasiwce to pierwszy śmiertelny na Ukrainie atak od czwartku, kiedy to w Mariupolu na południowym wschodzie Ukrainy trzech prorosyjskich separatystów zginęło w starciu z wojskiem. Według MSW grupa ok. 300 niezidentyfikowanych napastników zaatakowała batalion ukraińskiej Gwardii Narodowej (dawne wojska wewnętrzne MSW), kiedy żołnierze odmówili "przejścia na stronę narodu". Ponadto w zajściach w Mariupolu 13 separatystów zostało rannych, a 63 zatrzymano.
Kryzys na Ukrainie
Kryzys na Ukrainie
Autor: pk/kka,gak / Źródło: Reuters