Fryzjer: farbowanie to nie hop siup
28-letni Murad Hindam wpadł do salonu fryzjerskiego ok. godz. 18.00 - pisze we wtorek z Paryża agencja ITAR-TASS.Fryzjer wysłuchał żądań klienta, choć próbował mu uświadomić, że nie jest w stanie zmienić zasad chemii, toteż zrobienie z bruneta blondyna zajmie nie mniej niż godzinę, a zakład już kończy pracę.
Nieprzekonany Hindam wyjął pistolet, wymuszając na fryzjerze zajęcie się farbowaniem włosów.
Farba schnie na nim w areszcie
Zachowanie klienta zwróciło jednak uwagę personelu zakładu i ledwie farba zaczęła działać, pojawili się żandarmi, którzy nałożyli kajdanki niedoszłemu blondynowi.
Finał wizyty u fryzjera z bronią w ręku - to dwa lata za kratkami dla Hindama, który zresztą spędził wcześniej w więzieniu kilka lat.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu