W kończącym się tygodniu główny indeks giełdy w Oslo (OSEBX) ustanowił swoje historyczne maksimum, przebijając poziom 1560 punktów. To blisko 20 proc. więcej niż na początku roku.
Rekord na giełdzie w Oslo
Norweski rynek systematycznie zyskuje od chwili zaostrzenia niepokojów między USA i Izraelem a Iranem. Dla cytowanych przez portal finansowy E24 ekspertów przyczyny są jasne: inwestorzy traktują akcje w Oslo jako najprostszy sposób na zarabianie na wzroście cen surowców, przede wszystkim ropy Brent, której cena utrzymuje się powyżej 100 dol. za baryłkę, oraz gazu ziemnego, którego Norwegia jest obecnie kluczowym dostawcą dla Unii Europejskiej.
Kontrast między Norwegią a innymi rynkami rozwiniętymi jest wyraźny. Bank DNB w środę wykazał, że w ostatnim miesiącu amerykański S&P 500 oraz niemiecki DAX traciły średnio od 3 do 5 proc., ale giełda w Oslo urosła w tym samym czasie o ponad 5,2 proc. Przykładem były sesje z 14 kwietnia br., gdy giełdy we Frankfurcie i Nowym Jorku spadały o odpowiednio 1,6 proc. oraz 1,4 proc. w reakcji na doniesienia o eskalacji napięć wokół cieśniny Ormuz, a norweska giełda zamknęła dzień wzrostem o 1,8 proc.
- Inwestorzy wycofują środki z sektora technologicznego na Nasdaq i szukają bezpiecznego schronienia w twardych aktywach, takich jak surowce czy energia - stwierdził w E24 Mads Johannesen, główny analityk internetowego domu maklerskiego Nordnet.
Inna giełda
Za sukcesem Oslo stoi specyficzna konstrukcja indeksu. Liderami wzrostów są giganci energetyczni jak Equinor i Aker BP. Kurs akcji Equinora wzrósł od końca lutego o ponad 15 proc., a Aker BP o blisko 12 proc., co bezpośrednio wiąże się ze wzrostem cen ropy w tym okresie.
Giełdę ciągną w górę również mniejsi gracze. Produkcja lokalnego dostawcy energii Var Energi wzrosła o 51 proc. rok do roku, co przy rekordowych cenach surowców przełożyło się na przewyższające prognozy wyniki spółki.
Drugim filarem wzrostu norweskiego parkietu stał się przemysł obronny. Rok 2025 był najlepszym w historii norweskiej zbrojeniówki, a pierwsze miesiące 2026 roku przyniosły kontynuację tego trendu. Państwowy koncern Kongsberg Gruppen poinformował o rekordowym portfelu zamówień na systemy przeciwlotnicze i rakietowe. Wzrost notowań spółki o 24 proc. od końca lutego przełożył się bezpośrednio na wynik całej giełdy.
- W dobie globalnych zbrojeń norweskie technologie wojskowe stały się towarem tak samo deficytowym i pożądanym jak gaz - ocenił w czwartek na łamach dziennika "Finansavisen" Hans-Erik Jacobsen z Nordea Bank.
Eksperci rynkowi coraz częściej określają giełdę w Oslo jako "bezpieczną przystań".
Einar Johansen z banku DNB w dzienniku Finansavisen w środę powiedział: - Inwestorzy szukają ubezpieczenia. Oslo stało się dla nich rodzajem finansowej polisy, która zyskuje na wartości właśnie wtedy, gdy reszta świata zmaga się z niepokojem.
"Musimy pamiętać o ryzyku"
Minister finansów Jens Stoltenberg próbował tonować nastroje. W trakcie czwartkowego forum MFW w Waszyngtonie ostrzegł, że "renta wojenna" może mieć swoją cenę i choć wysokie wpływy z surowców budują nadwyżkę budżetową, to długotrwały kryzys geopolityczny osłabi globalny popyt, a to ostatecznie może uderzyć w norweski eksport.
- Musimy pamiętać o ryzyku wystąpienia tak zwanej choroby holenderskiej. Gwałtowny rozwój sektora surowcowego może zdusić pozostałe gałęzie gospodarki poprzez nadmierną presję na wzrost płac i cen, co osłabi naszą konkurencyjność w innych branżach - przestrzegł Stoltenberg.
Najnowsze dane urzędu statystycznego SSB mogą dawać powody do inwestycyjnego optymizmu. Dzięki wysokim cenom energii nadwyżka handlowa Norwegii jest najwyższa od czasu kryzysu energetycznego z 2022 roku i wyniosła w marcu rekordowe 95 mld koron. Sam marzec przyniósł historyczny rekord przychodów z eksportu ropy naftowej, który wzrósł o 38 proc. rok do roku i wyniósł 112 mld koron. Nigdy wcześniej na sprzedaży broni Norwegia nie zarobiła tyle, co w 2025 roku, kiedy eksport zbrojeniowy osiągnął wartość 16,4 mld koron.
Większość analityków przewiduje, że dopóki napięcie na świecie nie wygaśnie, giełda w Oslo pozostanie beneficjentem sytuacji. Eksperci Pareto Securities ocenili w piątek, że "dopóki energia pozostaje fundamentem światowego bezpieczeństwa, giełda w Oslo będzie notować wyniki znacznie lepsze niż rynki oparte na technologii".
- Blokada cieśniny Ormuz całkowicie zmieniła zasady gry na rynkach kapitałowych. Sytuacja ta zmusza globalne fundusze do porzucenia inwestycji w technologie przyszłości, takie jak sztuczna inteligencja, na rzecz fizycznych i pewnych zasobów, jak baryłki ropy - dodał w portalu E24 Bjarne Schieldrop, główny analityk banku SEB.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Ole Berg-Rusten/NTB/PAP