Bohaterką materiału amerykańskiej stacji jest Maria, której 59-letni ojciec zmarł na skutek ran odniesionych w Ukrainie. Już po jego śmierci dowiedziała się, że zaledwie dwa dni przed wysłaniem na front ożenił się z kobietą, której nie znała, nigdy wcześniej nie widziała i o której nawet jej nie wspominał. Tymczasem to nowa żona została teraz najbliższą krewną jej ojca i to jej należy się jednorazowe rządowe odszkodowanie. Jak podaje CNN, gdy rosyjski żołnierz zginie na polu walki, jego najbliżsi krewni otrzymują pięć milionów rubli, czyli około 230 tysięcy złotych.
Stacja pisze o "powszechnym oburzeniu" i coraz większych obawach w związku z procederem wykorzystywanym przez "bezwzględne oszustki", którym urzędnicy i media nadali przydomek "czarnych wdów". Przed wysłaniem na front zawierają małżeństwa dla korzyści, którą jest właśnie odszkodowanie. A tracą na tym prawdziwe rodziny zabitych.
"Czarne wdowy" w Rosji
Do jednego z najbardziej szokujących przypadków opisanych w korespondencji doszło w zeszłym roku. Pielęgniarka w szpitalu wojskowym została oskarżona o to, że miała poślubić pięciu żołnierzy, nad którymi sprawowała opiekę, by uzyskać świadczenia po ich śmierci. CNN podaje też, że w niektóre oszustwa mieli być zaangażowani członkowie rosyjskich sił bezpieczeństwa, spiskując z kobietami, by finalnie podzielić się odszkodowaniem. Stacja powołuje się na przekazy rosyjskich mediów na temat śledztwa w Kraju Nadmorskim, na Dalekim Wschodzie, gdzie w spisek mieli być zamieszani dwaj żołnierze i księgowy wojskowy. Zostali oskarżeni o rekrutowanie mężczyzn oraz aranżowanie im małżeństw. Rekruci mieli być wysyłani "na pozycje wysokiego ryzyka na linii frontu".
Zjawisko nie jest nowe. Już w kwietniu 2025 roku Radio Wolna Europa opisywało, że rosyjscy blogerzy ostrzegają żołnierzy przed "czarnymi wdowami". Jedna z autorek bloga pisała, że na okupowanych przez Rosję terenach Ukrainy działają gangi kobiet, które uwodzą rosyjskich żołnierzy, aby uzyskać pieniądze i korzyści. "Potrafią wielokrotnie przeprowadzać takie oszustwa" - stwierdziła.
Reakcja na "czarne wdowy"
Problem stał się na tyle nośny, że o sprawie zaczęli mówić rosyjscy politycy. - Rodziny uczestników specjalnej operacji wojskowej [kremlowska propagandowa nazwa dla ataku na Ukrainę - red.] potrzebują ochrony przed bezczelnymi przestępcami, tak zwanymi czarnymi wdowami, przed oszustami finansowymi, telefonicznymi i osobami, które celują w tych, którzy otrzymali odszkodowania - mówił cytowany przez CNN deputowany do Dumy Państwowej Leonid Słucki.
Sprawą zajęły się też rosyjskie sądy. Stacja opisuje wyrok w głośnej sprawie między matką a "żoną" żołnierza, którą poznał 10 dni przed ślubem w internecie, podczas krótkiego urlopu. Sąd ostatecznie pozbawił ją prawa do odszkodowania. Na prace społeczne i przeprosiny wobec rodzin zostały też skazane opisane na początku tekstu kobiety - za porady, jak zdobyć pieniądze na mieszkanie.
CNN przypomina, że po rozpoczęciu wojny z Ukrainą Kreml zachęcał rekrutów do brania ślubów, zgodnie z promowaną przez Putina polityką promocji tzw. tradycyjnych wartości. Żołnierzom ułatwiano szybkie zawieranie małżeństw, a państwowe media chętnie transmitowały masowe ceremonie ślubne. Jednocześnie z powodu braków personelu na froncie, władze w Moskwie starały się tworzyć nowe zachęty dla żołnierzy, jak podnoszenie pensji w wojsku.
Redagował AM