Ślad po Stefanie Pieper zaginął 23 listopada w Grazu. Jak wynika z doniesień austriackich mediów, 31-latka wraz ze znajomą wróciła z przyjęcia do swojego mieszkania w dzielnicy Geidorf. Influencerka, zajmująca się modą, wysłała znajomej wiadomość, że dotarła bezpiecznie, jednak nie pojawiła się na zaplanowanej dzień później sesji zdjęciowej. Wtedy jej krewni zawiadomili policję.
Zabójstwo influencerki i podpalony samochód
Miejscowa policja o zaginięciu Pieper poinformowała 26 listopada. Śledztwo skierowało podejrzenia na 31-letniego byłego chłopaka kobiety. Policja podała, że po jej zaginięciu mężczyzna kilka razy podróżował swoim autem do Słowenii. Jego samochód został znaleziony 24 listopada na parkingu w pobliżu granicy, palił się.
Mężczyzna był w pobliżu płonącego samochodu i został zatrzymany przez słoweńską policję. 27 listopada austriacka policja poinformowała o zatrzymaniu "dwóch kolejnych mężczyzn z kręgu rodziny podejrzanego", którzy trafili do aresztu i zostali przesłuchani.
Dwa dni później były partner Pieper został przekazany policji austriackiej. Wówczas to wskazał miejsce ukrycia zwłok influencerki - przekazał pod koniec listopada dziennik "Kronen Zeitung". 30 listopada austriaccy i słoweńscy śledczy, podczas wspólnej konferencji prasowej, poinformowali, że podejrzany mężczyzna przyznał się do zabójstwa i zakopania ciała Pieper w lesie niedaleko wsi Majšperk, a sprawą zajmuje się prokuratura w Grazu.
Śledczy przekazali także, że zatrzymani wcześniej krewni mężczyzny - brat i ojczym - opuścili areszt. - Z całą pewnością nie byli zamieszani w tę zbrodnię - przekazał Christian Kroschl z austriackiej prokuratury.
Miał klucze do jej mieszkania
Trwa wyjaśnianie okoliczności morderstwa. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 24 listopada miało dojść do kłótni pomiędzy influencerką a jej byłym chłopakiem. Według doniesień medialnych mężczyzna później udusił kobietę, włożył jej ciało do walizki i zakopał w lesie w Słowenii. Następnie podpalił własny samochód, aby zatrzeć ślady.
Markus Haas ze słoweńskiej prokuratury powiedział, że mężczyzna miał klucze do mieszkania byłej partnerki, ponieważ od czasu do czasu opiekował się jej psem. Poinformowano także, że śledczy znaleźli na framudze drzwi ślady krwi, które ktoś usiłował usunąć.
Oficjalnie nie potwierdzono jednak, że kobieta została zamordowana w wyniku uduszenia, ograniczono się tylko do informacji, że śmierć była nagła, a jej przyczyna zostanie podana po sekcji zwłok. Policja w słoweńskim Mariborze nadal współpracuje z władzami austriackimi i zbiera wszelkie informacje na temat okoliczności tej sprawy.
Autorka/Autor: Maciej Wacławik // mm
Źródło: Kronen Zeitung, Heute, Delo, ENEX, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: badgalfani/Instagram