Sytuacja w strefie walk na wschodzie Ukrainy pozostaje napięta. "Rebelianci łamią wszelkie porozumienia o rozejmie, odstrzeliwując pozycje wojsk ukraińskich z moździerzy i granatników. Użyli także wyrzutni rakietowych Grad" – przekazał sztab operacji antyterrorystycznej w Donbasie. Ukraiński wywiad poinformował, że rosyjscy żołnierze ostrzelali z artylerii dzielnice mieszkalne w Ługańsku.
Najbardziej zapalnym punktem w Donbasie pozostaje kierunek doniecki. Rebelianci ostrzeliwują pozycje wojsk ukraińskich w tym regionie systematycznie. W ostatnich dniach nasilili ataki.
W ciągu ostatniej doby w strefie walk separatyści ostrzelali pozycje żołnierzy ukraińskich ponad 60 razy. Atakowali m.in. z moździerzy i granatników. W rejonie Doniecka użyli także wyrzutni rakietowych Grad.
"W wyniku walk zostało rannych dwóch naszych żołnierzy. Sytuacja w strefie walk nadal się zaostrza. Separatyści nie przestają ostrzeliwać naszych pozycji z broni zakazanej porozumieniami pokojowymi. Po raz pierwszy, po kilkumiesięcznej przerwie, użyli także wyrzutni rakietowych grad" – poinformował rzecznik administracji prezydenta Ukrainy ds. sytuacji w Donbasie Andrij Łysenko.
Gubernator obwodu ługańskiego Georgij Tuka przekazał, że rebelianci próbowali przeprowadzić atak na kolej. - Eksplozja miała nastąpić w czasie ruchu pociągu – powiedział Tuka.
Pociągi z haubicami
Ukraiński wywiad informuje, że wspierający rebeliantów żołnierze rosyjscy ostrzelali z artylerii dzielnice mieszkalne Ługańska. Miasto jest kontrolowane przez rebeliantów. Dotychczas nie ma doniesień o ofiarach. Strona ukraińska twierdzi, że ataki są rosyjską prowokacją.
Wywiad poinformował ponadto, że Rosja nadal dostarcza broń rebeliantów.
"W dniach 15-16 lutego, na stację kolejową w Makiejewce (obwód doniecki) przybyły pociągi z rosyjskimi haubicami, amunicją i paliwem" – przekazał Główny Zarząd Wywiadowczy Ministerstwa Obrony Ukrainy.
Autor: tas/ja / Źródło: Ukraińska Prawda, Inforesist, censor.net
Źródło zdjęcia głównego: mil.ru