Według stanu z godziny 16 (godziny 22 w Polsce) sześciu żołnierzy zginęło w akcji - napisano w poniedziałkowym komunikacie. "Amerykańskie siły niedawno odzyskały szczątki dwóch żołnierzy, uznanych wcześniej za zaginionych, z obiektu, który został zaatakowany podczas początkowych irańskich ataków w regionie" - napisano. Nie wiadomo, w którym kraju polegli.
Według CNN pierwszych czterech żołnierzy zginęło w ataku dronowym w Kuwejcie.
Rzecznik CENTCOM przekazał wcześniej w poniedziałek, że od początku operacji poważnie rannych zostało 18 amerykańskich wojskowych.
Amerykańskie dowództwo informowało, że czwarty poległy żołnierz "został poważnie ranny podczas pierwszych ataków Iranu i ostatecznie zmarł w wyniku odniesionych obrażeń". Jak dodano, "główne operacje bojowe są kontynuowane". Dowództwo poinformowało, że tożsamość poległych jest utajniana do 24 godzin po powiadomieniu najbliższej rodziny.
W niedzielę Dowództwo Centralne USA informowało o śmierci trzech żołnierzy i pięciu poważnie rannych.
ZOBACZ TEŻ: Co teraz dzieje się w Iranie i w regionie? Sprawdź w naszej relacji na żywo
Ataki na Iran i odwet
Od soboty trwają wspólne ataki USA i Izraela na Iran, w których zginął najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei. Teheran odpowiedział nalotami na cele w Izraelu i amerykańskie bazy w regionie Bliskiego Wschodu.
Opracowali Justyna Sochacka i Adam Styczek /lulu, akw
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: ABEDIN TAHERKENAREH/PAP/EPA