TVN24 | Świat

Armin Laschet - kim jest kandydat CDU na kanclerza. Wyniki wyborów w Niemczech

TVN24 | Świat

Autor:
ads//now
Armin Laschet źle złożył kartę do głosowania. Wszyscy widzieli, na kogo zagłosowałReuters
wideo 2/7
ReutersArmin Laschet źle złożył kartę do głosowania. Wszyscy widzieli, na kogo zagłosował

Armin Laschet jest przewodniczącym CDU i kandydatem na kanclerza Niemiec. Po ogłoszeniu wyników exit poll ma szanse - podobnie jak kandydat SPD Olaf Scholz - zostać kolejnym kancelarzem Niemiec. Jeśli Bundestag poprze jego kandydaturę, to zastąpi Angelę Merkel na stanowisku kanclerza naszego zachodniego sąsiada. Kim jest Armin Laschet?

WYBORY W NIEMCZECH: OGLĄDAJ PROGRAM SPECJALNY W TVN24 GO

Pełne sondażowe wyniki exit poll ogłoszone o godzinie 18 dają SPD i CDU/CSU po około 25 proc. głosów. Niemcy w niedzielnych wyborach do Bundestagu oddawali głosy w około 60 tysiącach lokali wyborczych. Wybory trwały od godziny 8 do 18.

Armin Laschet jest kandydatem CDU/CSU na kanclerza Niemiec. Pochodzi z Akwizgranu, urodził się tam w 1961 roku. Studiował prawo i nauki polityczne na uczelniach w Bonn i w Monachium. W 1987 roku zdał państwowy egzamin prawniczy. Później parał się dziennikarstwem, pracując w bawarskich mediach.

W działalność polityczną w CDU Armin Laschet zaangażował się już w 1979 roku, kiedy był jeszcze nastolatkiem. W 1991 roku został wiceprezesem partii w Akwizgranie. W latach 1994-1998 zasiadał w Bundestagu. Później, od 1999 do 2005 roku był europosłem. 

Zrezygnował z posady w Brukseli na rzecz stanowiska ministra do spraw pokoleń, rodziny, kobiet i integracji w rządzie kraju związkowego Nadrenia Północna-Westfalia. Funkcję tę pełnił przez pięć lat, po czym zdobył mandat do parlamentu tego landu. Piął się po kolejnych szczeblach, w 2017 roku został premierem Nadrenii Północnej-Westfalii.

Na początku tego roku Laschet zwyciężył w wyborach na przewodniczącego CDU. Zdobył 521 z 1001 głosów na kongresie partii.

Armin Laschet (chadecka Unia CDU/CSU)PAP/EPA/CLEMENS BILAN / POOL

"60-latek bardziej tchnie tradycją Helmuta Kohla"

W tekście poświęconym kandydatowi chadecji na kanclerza Niemiec dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" napisał:

"Gdyby istniała agencja, w której można zamawiać kandydatów na kanclerza, Unia CDU/CSU zapewne tak sformułowałaby swoje zamówienie: po wschodnioniemieckiej kobiecie może to być zachodnioniemiecki mężczyzna. Liberalny, kosmopolityczny kolega partyjny, dla którego chrześcijańskie korzenie jego partii są czymś więcej niż tylko literą w nazwie, który jednocześnie ma twardą rękę w kwestii bezpieczeństwa wewnętrznego, który bierze pod uwagę wymogi polityki klimatycznej, jak również te dotyczące gospodarki. Pożądane byłoby doświadczenie w polityce zagranicznej, a warunkiem koniecznym byłoby mocne osadzenie na scenie europejskiej. Powinien mieć doświadczenie w rządzeniu". Zdaniem gazety "wszystko to pasuje do Lascheta".

Portal RedaktionsNetzwerk Deutschland napisał, że "60-latek bardziej tchnie tradycją Helmuta Kohla, Kościoła katolickiego, starej męskiej kliki CDU niż nowszą historią protestantki Merkel z NRD".

Czytaj więcej w PREMIUM: Kim jest Armin Laschet?

Kanclerze NiemiecPAP/dpa

Śmiech, który zrujnował kampanię

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" zauważa, że "początkowo wydawało się, że kampania wyborcza do Bundestagu układa się dla Lascheta całkiem dobrze".

W sondażach CDU/CSU jeszcze do lata znacznie wyprzedzało SPD. Pojawił się "efekt przyzwyczajenia do Lascheta". Ludzie myśleli "żaden z trzech kandydatów tak naprawdę nas nie przekonuje, ale Laschet prawdopodobnie będzie następnym kanclerzem". Jednak większość respondentów w ogóle nie znała Lascheta i dlatego nie potrafiła skojarzyć żadnych cech charakterystycznych z kandydatem CDU/CSU na kanclerza.

Dlatego okazało się druzgocące, gdy "w środku wczesnego etapu budowania swojego wizerunku w całym kraju" Laschet "śmiał się serdecznie podczas wizyty na terenach powodziowych w lipcu", w momencie gdy prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier mówił o ofiarach.

- Byłem w drodze cały dzień, były spotkania, które naprawdę mną wstrząsnęły. Tym bardziej denerwuje mnie tych kilka sekund - tłumaczył potem Laschet. - To było niestosowne, to nie jest w porządku śmiać się w takiej chwili - podkreślił, dodając, że "jest mu szczerze przykro i chce z całych sił wyrazić żal".

"Jeśli cokolwiek naprawdę zrujnowało jego szanse na objęcie stanowiska kanclerza, to właśnie ten śmiech" - napisał portal RND.

Po ogłoszeniu wyników exit poll okazuje się jednak, że Armin Laschet wciąż ma szanse na objęcie stanowiska kanclerza. Jeśli Bundestag poprze jego kandydaturę, to zastąpi Angelę Merkel na stanowisku kanclerza naszego zachodniego sąsiada.

Armin Laschet w Erftstadt po powodziReuters TV

Autor:ads//now

PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Bloomberg/Getty Images