Twierdzi, że "udawał walkę". Oskarżony o zabójstwo dziewięciolatki stanął przed sądem

policja anglia wielka brytania shutterstock_2016383702
Interwencja brytyjskiej policji (Wideo archiwalne, ilustracyjne)
Źródło wideo: Reuters Archive
Źródło zdj. gł.: Tony Dunn / Shutterstock.com
16-latek oskarżony o zabójstwo dziewięciolatki stanął przed brytyjskim sądem. Nastolatek twierdzi, że "udawał walkę" z dziewczynką i chciał ją "wystraszyć". Nie przyznaje się do zarzutu zabójstwa. Taka wersja wydarzeń przeczy jednak temu, co mówił policji po zatrzymaniu.

W poniedziałek przed Sądem Koronnym w Bristolu stanął 16-latek oskarżony o zabójstwo dziewięcioletniej Arii Thorpe. Do tragicznego zdarzenia doszło 15 grudnia ubiegłego roku w miejscowości Weston-super-Mare w południowo-zachodniej Anglii. Sekcja zwłok wykazała, że 9-letnia Aria Thorpe, której ciało odnaleziono w pobliżu jej domu, zginęła od pojedynczego ciosu zadanego ostrym narzędziem.

Co zeznał oskarżony

Według relacji BBC nastolatek, którego tożsamości nie ujawniono ze względu na wiek, nie przyznaje się do zarzutu zabójstwa. Stwierdził przed sądem, że "udawał walkę" z dziewięciolatką, a ona "ruszyła w stronę noża".

Oskarżyciel Ray Tully powiedział ławie przysięgłych, że oskarżony zeznał, iż trzymał nóż w dłoni, gdy dziewczynka została śmiertelnie ranna, że spodziewał się, że ta przestraszy się i ucieknie, bo jego celem było wystraszenie jej. Po zatrzymaniu mówił jednak policji: "Chwyciłem nóż i dźgnąłem ją w klatkę piersiową. Nie użyłem dużej siły, ale to był duży nóż. Nie wiem, dlaczego to zrobiłem, po prostu tak się stało".

Opowiadał znajomym, co się wydarzyło

Z publikacji brytyjskich mediów wynika, że 16-latek po tragicznym zdarzeniu udał się na dworzec kolejowy, gdzie opowiadał innym, co się wydarzyło. - Zobaczycie to później w wiadomościach - mówił. Relacjonował znajomym, że "bawił się nożem" i "przypadkowo dźgnął" dziewczynkę. Miał też powiedzieć jednemu ze kolegów: "jestem mordercą, przypadkowo kogoś zabiłem" i prosić o pożyczenie telefonu, by wyszukać w sieci informacje o możliwych konsekwencjach. Do wyszukiwarki wpisał: "co się stanie, jeśli zabijesz".

W sądzie odtworzono nagranie z dworca kolejowego. Widać na nim, jak wyraźnie niespokojny nastolatek rozmawia z innymi. Według relacji BBC to właśnie jeden z jego znajomych powiadomił służby, podczas gdy inny odwrócił uwagę 16-latka. Chłopak wsiadł do pociągu przed przybyciem funkcjonariuszy, ale znaleziono go na podłodze ostatniego wagonu i zatrzymano. Zeznał policji, że żałuje dźgnięcia dziewczynki nożem. Nie mówił wtedy o tym, że się "bawili" ani o tym, że to dziewięciolatka "wpadła na nóż".

Proces będzie kontynuowany.

Źródło: BBC, The Telegraph
Czytaj także: