Laureat Pokojowego Nobla, i co więcej laureat Medalu Wolności z 1989 roku, został odrzucony przez amerykańską administrację jako ten, który miałby odbierać od prezydenta Obamy medal w imieniu zmarłego Jana Karskiego.
Lech Wałęsa nie komentował sprawy, choć pytany przez MSZ wyraził zgodę. - Reakcja Białego Domu właściwie nikogo nie zdziwiła - powiedział Piotr Gulczyński z Fundacji Instytutu Lecha Wałęsy.
Co jest powodem decyzji USA? Prawdopodobnie odrzucenie przez Wałęsę propozycji spotkania z prezydentem Stanów Zjednoczonych, gdy ten był w Polsce w ubiegłym roku.
Pamiętliwi Amerykanie
Dotąd dla Lecha Wałęsy amerykańscy prezydenci zawsze mieli czas. Nawet wtedy, gdy w czasach komunizmu był prywatną osobą. Przyjeżdżali do jego domu, fetowali w Ameryce. Teraz najwyraźniej miłość się skończyła, przynajmniej ze strony obecnego prezydenta i jego administracji.
Przyjaciel Lecha Wałęsy, Jerzy Borowczak z PO, jest oburzony - jak mówi - małostkowością i pamiętliwością Amerykanów. - Jeśli teraz prezydent Obama chce pokazać, że on tak potraktuje Lecha Wałęsę, to myślę, że tym gorzej dla niego - mówi Borowczak.
Kto inny?
Medal odbierze najprawdopodobniej Adam Rotfeld, uratowany z Holokaustu były minister spraw zagranicznych.
Sprawa tego, kto miałby medal odebrać jest skomplikowana. Jedną z osób, która mogłaby to zrobić, jest towarzyszka życia Jana Karskiego, która opiekowała się nim aż do śmierci i jest wykonawcą jego testamentu.
Jeśli teraz prezydent Obama chce pokazać, że on tak potraktuje Lecha Wałęsę, to myślę, że tym gorzej dla niego. Przyjaciel Lecha Wałęsy, Jerzy Borowczak
W Polsce żyje też rodzina legendarnego kuriera, bratanica i chrześniaczka Jana Karskiego - Wiesława Kozielewska-Trzaska. Z nią ws. odebrania odznaczenia jednak nikt się nie kontaktował.
W gronie wybitnych
Fakt, że Polak otrzymuje Medal Wolności powinien napawać nas dumą. Bo Medal Wolności to najwyższe cywilne odznaczenie. To wyróżnienie otrzymało dotąd tylko trzech Polaków - Zbigniew Brzeziński, Lech Wałęsa i Jan Nowak Jeziorański. Karski dostanie to wyróżnienie w gronie wybitnych osób - między innymi Madeleine Albright, Boba Dylana, Johna Glena, Szimona Peresa.
Ten medal to sukces polskiego lobbingu za oceanem i personalny Ewy Wierzyńskiej, sąsiadki Karskiego w Waszyngtonie, która dla Amerykanów opracowuje edukacyjny program o bohaterskim kurierze.
Jan Karski to człowiek legenda. To on przekazał na zachód pierwsze informacje o zagładzie Żydów w czasie II wojny światowej. Wtedy nikt, w tym prezydent Stanów Zjednoczonych, mu nie wierzył. Mimo apeli Karskiego nie zrobiono nic, by pomóc umierającym Żydom. Medal Wolności przywraca pamięć o nim i jego roli. Dlatego być może nie jest aż tak ważne, kto ten medal odbierze.
Źródło: Fakty TVN