Największe japońskie koncerny zadecydowały o czasowym wstrzymaniu produkcji w swoich chińskich fabrykach. Na taki krok zdecydowały się już Canon, Panasonic, Honda i Nissan. Decyzję podjęto po serii ataków na japońskie firmy, jakie miały miejsce w ostatnim tygodniu w związku z konfliktem obu krajów o wyspy Senkaku na Morzu Wschodniochińskim.

W tajemnicy, przy zastosowaniu nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa, w Chinach rozpoczął się proces szefa policji z Chongqing, Wang Lijuna, zamieszanego w morderstwo brytyjskiego biznesmena Neila Heywooda. Sprawa, w której na karę śmierci została już skazana żona byłego członka Biura Politycznego w Pekinie, Bo Xilaia, wstrząsnęła chińską wierchuszką.

To był najbardziej kontrowersyjny pokaz mody w tym sezonie. Vivienne Westwood, gwiazda brytyjskiej mody, prezentację swojej kolekcji zorganizowała w MSZ, a gościom rozdała t-shirty ze swoim portretem i podpisem "Jestem Julian Assange". Na koniec wyszła na wybieg w majtkach i koszulce z hasłem "Rewolucja klimatyczna".

Kilkuset uczestników demonstracji przeciwko antyislamskiemu filmowi starło się z policją w pobliżu ambasady USA w stolicy Indonezji, Dżakarcie. Co najmniej jeden policjant został ranny.

Paryska prokuratura wszczęła dochodzenie w celu wykrycia inicjatorów sobotniej manifestacji przed ambasadą USA w stolicy Francji, po której zatrzymano 152 osoby - podały w poniedziałek francuskie media. - Nie pozwolę na zakryte od stóp do głów kobiety, ani na modlitwy na ulicach - powiedział minister spraw wewnętrznych Manuel Valls i nazwał demonstrację "karykaturalnym islamem".

Setki Afgańczyków protestowało w Kabulu przeciwko amerykańskiemu filmowi, który wywołał fale manifestacji w świecie muzułmańskim. Demonstranci, niektórzy wyposażeni w broń, palili opony i obrzucali kamieniami bazę wojskową USA na przedmieściach Kabalu - przekazały miejscowe władze. Jednocześnie, w Libanie, szef Hezbollahu wzywa wiernych do interwencji przeciwko "antyislamskiemu filmowi".

Omański dziennikarz i bloger Muchtar ibn Muhammad ibn Saif al-Hinai został skazany w niedzielę na rok więzienia za "oszczerstwo i łamanie przepisów dotyczących technologii informacyjnych" - podała agencja AP, powołując się na źródła rządowe.

W obliczu gwałtownych protestów swoich obywateli, władze Chin zapewniają, że będą chronić obywateli Japonii oraz ich własność. Wezwały też uczestników antyjapońskich demonstracji, które przybrały na sile w miniony weekend, by wyrażali swój protest w sposób zgodny z prawem.

Cztery pociski rakietowe, wystrzelone przez dwa syryjskie samoloty wojskowe, trafiły w poniedziałek w przygraniczne terytorium Libanu - poinformowały libańskie władze bezpieczeństwa.

Prowadzący w Syrii śledztwo przedstawiciele ONZ poinformowali, że w trakcie konfliktu obie strony - rządowa i powstańcza - dokonały licznych zbrodni wojennych i Rada Bezpieczeństwa powinna poinformować o tym Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze.

Krótki film pokazujący rosyjskiego policjanta w Niżnym Nowogrodzie, który uderza pałką w głowę miejscową działaczkę opozycyjną, rozprzestrzenił się od soboty po rosyjskim internecie i wywołał burzę komentarzy. Przeciwko policjantowi trwa śledztwo, ale już na wstępie władze go usprawiedliwiły mówiąc, że protestujący go sprowokowali.

Tokio i Waszyngton zgadzają się co do tego, że wyspy Senkaku, do których roszczą sobie prawa Chińczycy, są objęte amerykańsko-japońskim paktem o bezpieczeństwie. To na mocy tego porozumienia od ponad 50 lat na terytorium Japonii stacjonują amerykańskie wojska, które mogą interweniować w konfliktach na prośbę Tokio.

Rabuś, który okradł nieprzytomnego mężczyznę w sztokholmskim metrze, przyznał się do przestępstwa. Według policji żałuje tego, co zrobił. Tłumaczył, że nie pomógł mężczyźnie ze strachu, że zostanie oskarżony o zepchnięcie go z peronu.