Śledztwo w sprawie pożaru, który wybuchł w piątek 16 października w Nisku, prowadzi Prokuratura Rejonowa z tej miejscowości. Spłonął magazyn i sklep z częściami do ciągników rolniczych.
W pożarze zginęło dwóch strażaków Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nisku. Zostali odcięci przez ogień. We wtorek odbyła się sekcja zwłok.
Będą dodatkowe badania histopatologiczne i toksykologiczne
- Ze wstępnych ustaleń sekcji zwłok funkcjonariuszy wynika, że bezpośrednią przyczyną ich zgonu było zatrzymanie krążenia zaś wtórną przyczyną był wstrząs oparzeniowy - informuje prokurator Łukasz Malarski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu, której podlega niżańska prokuratura.
Dodał, że zlecone zostały dodatkowe badania histopatologiczne i toksykologiczne.
- Dopiero po otrzymaniu opinii biegłego będą znane szczegóły i będziemy już w stanie powiedzieć więcej, w zasadzie wszystko - poinformował prok. Malarski.
Wyniki tych badań spodziewane są za kilka tygodni.
Nadal nie można przeprowadzić oględzin wewnątrz budynku
W ramach wszczętego po pożarze śledztwa zostały już między innymi przeprowadzone oględziny zewnętrzne budynku z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa i bezpieczeństwa i higieny pracy, z udziałem specjalistycznego sprzętu, skanera 3D i drona. Trwają przesłuchania świadków, zabezpieczona została dokumentacja.
Prokurator Malarski informuje, że w dalszym ciągu nie można przeprowadzić oględzin wewnątrz budynku. Został on bowiem, decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, wyłączony z użytku z uwagi na zagrożenie dla życia i zdrowia. Wejście do środka będzie możliwe dopiero po uzyskaniu odpowiedniego zezwolenia.
Nadali sygnał "ratunek"
Pożar magazynu oraz sklepu z częściami do ciągników rolniczych wybuchł w piątek 16 października około godziny godz. 8. Akcja gaśnicza trwała wiele godzin. Ostatecznie pożar został ugaszony w sobotę rano. Jeszcze w nocy z piątku na sobotę strażacy zajmowali się punktowymi zarzewiami ognia. Podjęto również częściowo rozbiórkę poszycia dachowego, żeby można było bezpośrednio lać wodę na źródło ognia. Działania prowadzono również z wykorzystaniem podnośnika.
W pożarze zginęło dwóch strażaków Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nisku. Zostali odcięci przez ogień. Wcześniej nadali sygnał "ratunek".
Nie udało się ich uratować
Strażacy, którzy chcieli im pomóc weszli do środka, jednak warunki były na tyle ekstremalne, że udało się odnaleźć tylko pierwszego z wzywających pomocy strażaków. Został on natychmiast ewakuowany na zewnątrz. Strażak nie dawał już oznak życia. Podjęto akcję reanimacyjną.
Jednocześnie kolejni strażacy udali się do środka, szukając drugiego kolegi, ale sytuacja pożarowa była na tyle trudna, że dopiero trzecia próba podejścia pozwoliła na wyciągnięcie go na zewnątrz. Niestety, on również zmarł.
Na razie nie wiadomo, jakie materiały zajęły się ogniem i dlaczego pożar rozwinął się w tak szybkim tempie.