Zdjęcie pochodzi z 2005 roku. Przedstawia grupę ludzi uczestniczącą w szkoleniu w Kazimierzu. Wśród osób na zdjęciu Janusz Palikot. Tuż obok Agnieszka P., jedna ze studentek, która w 2005 roku na kampanię Palikota przekazała 12 tysięcy złotych. Kilka miesięcy później Agnieszce P. powierzono jedno ze stanowisk w lubelskim ratuszu. Jak się okazuje, nie ona jedna otrzymała posadę. W podobnej sytuacji znalazł się Janusz B., który na kampanię posła PO przekazał 12,5 tys. złotych. Jak tłumaczył, pieniądze zdobył pracując za granicą.
Janusz Palikot pytany wcześniej o osoby, które przekazywały pieniądze, twierdził wielokrotnie, że osób tych osobiście nie znał.
Ponad 50 osób dało pieniądze
Jak ustaliła prokuratura, która prowadziła śledztwo w sprawie finansowania kampanii wyborczej Palikota, ponad 50 osób, m.in. studentów i emerytów, wpłaciło po kilkanaście tysięcy złotych, choć nie było ich na to stać. Jednak śledztwo w sprawie umorzono. Jak się później okazało część darczyńców piastuje stanowiska w lubelskim magistracie. Teraz dokładnego zbadania sprawy domagają się posłowie PiS.