Spór na lewicy. Najpierw Józef Oleksy głośno sprzeciwił się zaproszeniu Lecha Wałęsy na Kongres Lewicy. Potem były prezydent mało subtelnie wypowiadał się o wzroście i tuszy byłego premiera, by w końcu, po interwencji Leszka Millera, zapanowała zgoda. Tyle tylko, że to, co głośno powiedział Oleksy, cicho powtarza wielu ludzi lewicy.