Źródło: TVN24
Choć wiadomość nie wyglądała na żart, ojciec Jasia - jak sam przyznaje w magazynie "Prosto z Polski" - "spławił" kobietę. - Zadzwoniła drugi raz. Powiedziałem: "załatw lekarza, ja pójdę zapłacę, a ty pieniędzy ode mnie nie dostaniesz" - wspomina mężczyzna. Pieniędzy jednak nie dał, bo nie wierzył, że to jego dziecko. Myślał, że to tylko sposób na wyłudzenie pieniędzy.