W Krzeszowie na Dolnym Ślasku wielki dramat dwóch rodzin i powracające pytania - czemu przewód niskiego napięcia pływał w rzece, czemu nikt w porę nie usunął awarii. Awarii, która skończyła się tragiczną śmiercią dwóch nastolatek. Odpowiedź jest zaskakująco prosta, a przez to i okrutna. Bo nikt tej awarii nie zgłosił.