Premium

Rok willi plus. Pierwsze organizacje zwracają dotacje od ministra Czarnka

Willa plus mogła być majstersztykiem. Nie dwie, a trzy pieczenie na jednym ogniu: budowa imitacji społeczeństwa obywatelskiego, tworzenie przechowalni kadrowej na wypadek utraty władzy, wreszcie otwarcie furtki do uwłaszczenia się na publicznym majątku. Wszystko szło dobrze, ale w tvn24.pl wzięliśmy pod lupę konkurs ministra edukacji Przemysława Czarnka i "prorządowe" NGO-sy, które z Ministerstwa Edukacji i Nauki dostały miliony.

Willa plus to popularna nazwa programu "Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty" ministra edukacji Przemysława Czarnka z PiS. Na początku 2023 roku opisaliśmy, jak w ramach tego programu MEiN dziesiątki milionów złotych płyną do organizacji znajomych ministra, fundacji powiązanych z politykami Prawa i Sprawiedliwości, do zakonnic i myśliwych. Do NGO-sów, nierzadko bez żadnego doświadczenia w oświacie, założonych zaledwie kilkanaście miesięcy przed ogłoszeniem konkursu grantowego.

Bliskie władzy fundacje i stowarzyszenia mogły za publiczne pieniądze kupować zabytkowe nieruchomości, domy w prestiżowych dzielnicach Warszawy, działki z własnym lasem czy "domkiem pszczelarza". Wyposażać i remontować swoje siedziby.

A potem, po minimum pięciu latach prowadzenia w nich "działalności edukacyjnej", mogły przejąć te nieruchomości na własność. Sprzedać lub skomercjalizować.

Ale zacznijmy od początku.

Legislacyjna wrzutka i "intelektualne zaangażowanie"

Wszystko zaczyna się od legislacyjnej wrzutki. Jest wiosna 2022 roku. Do nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, mającej umożliwić skuteczniejszą walkę z pandemią, posłowie PiS dodają nagle art. 90x. To on uchyla drzwi - pozwoli MEiN ustanowić "programy inwestycyjne", w ramach których Przemysław Czarnek rozda później - w czterech konkursach, w tym willi plus - ponad 170 mln zł "w celu realizacji polityki oświatowej państwa". 

Czytaj dalej po zalogowaniu

premium

Uzyskaj dostęp do treści premium za darmo i bez reklam