Wszedł w kasku i ukradł skarbonkę WOŚP

Mężczyzna miał na głowie kask motocyklowy
Ukradł skarbonkę WOŚP ze sklepu
Źródło: TVN24

Policjanci z Dopiewa zatrzymali 27-letniego mieszkańca Skórzewa, podejrzanego o kradzież puszki WOŚP ze sklepu. Jak się okazało, mężczyzna był już dobrze znany mundurowym z wcześniejszych przestępstw.

W środę, 22 stycznia, policjanci z Komisariatu Policji w Dopiewie otrzymali zgłoszenie o kradzieży skarbonki, do której zbierane były pieniądze w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 23. Monitoring zarejestrował młodego mężczyznę, który podjechał hulajnogą elektryczną pod jeden ze sklepów spożywczych w podpoznańskim Skórzewie (woj. wielkopolskie).

Mężczyzna miał na głowie kask motocyklowy
Mężczyzna miał na głowie kask motocyklowy
Źródło: KMP Poznań

- Wszedł do środka z założonym na głowę kaskiem motocyklowym. Odwrócił uwagę ekspedientki prosząc o rzecz, która była oddalona od kasy, przy której stała skarbonka WOŚP. Gdy tylko sprzedawczyni odwróciła się, by sięgnąć po kupowany produkt, mężczyzna wykorzystując ten moment, ukradł stojącą obok kasy puszkę. Po tym spokojnie kontynuował zakupy, zapłacił za nie i wyszedł ze sklepu - przekazała mł. asp. Anna Klój z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.

Policja zatrzymała mieszkańca Skórzewa

Sprawą zajęli się policjanci z Komisariatu Policji w Dopiewie. Mundurowi ustalili, że sprawcą kradzieży może być mężczyzna znany mundurowym z wcześniejszych występków wobec prawa.

Mężczyzna był już znany policjantom z Dopiewa
Mężczyzna był już znany policjantom z Dopiewa
Źródło: KMP Poznań

Dzień po zdarzeniu zatrzymano 27-letniego mieszkańca Skórzewa. Wcześniej mężczyzna był zatrzymywany przez policjantów za przestępstwa narkotykowe, kierowanie pojazdem mimo orzeczonego zakazu oraz kradzieże.  

Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutu kradzieży z włamaniem. Prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. 27-latkowi grozi kara od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności. O jego losie zadecyduje sąd.  

Źródło: Google Maps
TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: