TVN24 | Pomorze

Na scenie zaatakował nożem Pawła Adamowicza. Psychiatrzy ocenili, czy Stefan W. wiedział, co robi

TVN24 | Pomorze

Autor:
aa/gp
Źródło:
PAP/TVN24
Wpłynęła opinia w sprawie Stefana W.
Wpłynęła opinia w sprawie Stefana W.tvn24
wideo 2/14
tvn24Wpłynęła pierwsza opinia w sprawie Stefana W. (wideo archiwalne)

Jest druga opinia zespołu biegłych psychiatrów w sprawie Stefana W., który zadał śmiertelne ciosy prezydentowi Gdańska. Zdaniem śledczych, poprzednia opinia była "niejasna i niekompletna".

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku otrzymała opinię biegłych psychiatrów dotyczącą Stefana W., podejrzanego o zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza w styczniu 2019 roku. Obszerna dokumentacja zostanie poddana analizie.

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku poinformowała, że do śledczych dotarła opinia biegłych psychiatrów dotyczącą Stefana W., podejrzanego o zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. - Obecnie będzie poddawana analizie. Nie ujawniamy jej treści - zastrzegła prokurator Grażyna Wawryniuk.

Sporządzona przez biegłych psychiatrów opinia zawiera ocenę stanu zdrowia psychicznego Stefana W., a także jego poczytalności w momencie popełnienia zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

KORONAWIRUS W POLSCE. RAPORT TVN24.PL

Poprzednia opinia była "niekompletna i niejasna"

W październiku ubiegłego roku prokuratura otrzymała już jedną opinię dotyczącą stanu zdrowia psychicznego Stefana W. Sporządzono ją po kilkutygodniowej obserwacji mężczyzny. Po zapoznaniu się z analizą prokuratorzy uznali jednak, że jest ona niekompletna i niejasna. Wątpliwości nie rozwiały dodatkowe wyjaśnienia udzielone ustnie przez biegłych.

Wpłynęła opinia w sprawie Stefana W.
Wpłynęła opinia w sprawie Stefana W.21.10 | Prokuratura Okręgowa w Gdańsku otrzymała opinię sądowo-psychiatryczną dotyczącą stanu zdrowia psychicznego Stefana W., zabójcy prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza - poinformowała w poniedziałek rzecznik prasowy prokuratury Grażyna Wawryniuk. Prokuratura na razie nie zdradza, co w niej jest. Przekazuje nam za to, że opinię prawdopodobnie trzeba będzie uzupełnić. tvn24

Dlatego w grudniu prokuratura powołała drugi zespół biegłych, który przeprowadził kolejną kilkutygodniową obserwację Stefana W. W skład zespołu wchodził m.in. psycholog śledczy, którego zadaniem było zbadanie motywów, jakimi kierował się Stefan W.

Ten ekspert sporządził swoją opinię, a prokuratura dostarczyła ją psychiatrom przygotowującym analizę stanu zdrowia psychicznego Stefana W. i jego poczytalności.

To właśnie ta opinia psychiatryczna dotarła teraz do gdańskiej prokuratury.

Tragedia podczas światełka do nieba

13 stycznia 2019 roku wieczorem 27-letni Stefan W. podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wtargnął na scenę i zaatakował nożem prezydenta Adamowicza. Na nagraniach pokazujących zdarzenie widać, jak napastnik przebiega przez scenę, podbiega do prezydenta Gdańska i uderza go nożem. Później, chodząc po scenie, podnosi w górę ręce w geście zwycięstwa.

"Halo, halo. Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinnie w więzieniu, Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz" – krzyczał ze sceny, zanim został obezwładniony – wynika z filmów, na których zarejestrowano zdarzenie.

Jeszcze w nocy ugodzony kilkukrotnie nożem Adamowicz przeszedł w szpitalu pięciogodzinną operację. Następnego dnia zmarł. Sekcja wykazała na jego ciele m.in. trzy głębokie rany – jedną zadaną w okolicy serca i dwie w brzuch.

Stefan W. został zatrzymany tuż po ataku na samorządowca. Postawiono mu zarzut zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Czyn ten jest zagrożony karą co najmniej 12 lat więzienia, 25 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocia. Stefan W. nie przyznał się do jego popełnienia. W chwili zdarzenia był trzeźwy, nie był także pod wpływem środków odurzających ani leków.

Wcześniej Stefan W. był karany za napady z bronią w ręku na placówki bankowe. W tej sprawie zatrzymano go w czerwcu 2013 r., a rok później sąd skazał go na 5,5 roku więzienia. Odbywanie kary skazany skończył 8 grudnia 2018 r.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Organizowali koncert, podczas którego zginął prezydent Adamowicz. Siedem osób stanie przed sądem.

Miejsca Pawła Adamowicza rok po tragicznej śmierci
Miejsca Pawła Adamowicza rok po tragicznej śmierci13.01 | Rok po tragicznych wydarzeniach, dziennikarze odwiedzili miejsca, które wpisały się w historię Pawła Adamowicza. Reporterom towarzyszyły osoby, którym bliski był prezydent Gdańska.tvn24

Autor:aa/gp

Źródło: PAP/TVN24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości