Akt oskarżenia wobec marszałka pomorskiego. Struk nie przyznaje się do winy

Pomorze

Akt oskarżenia trafił do sądutvn24
wideo 2/3

Do Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe trafił akt oskarżenia w sprawie oświadczeń majątkowych marszałka województwa pomorskiego Mieczysława Struka (PO). Prokuratura zarzuca samorządowcowi nieprawidłowości przy ich składaniu. Grozi za to kara nawet do ośmiu lat więzienia.

Jak poinformowała Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, akt oskarżenia dotyczy złożenia w oświadczeniach majątkowych w latach 2013-16 nieprawdziwych informacji na temat posiadanych zasobów pieniężnych, nieruchomości gruntowej oraz zasiadania w radzie nadzorczej fundacji prowadzącej działalność gospodarczą. Wawryniuk wyjaśniła, że sześć zarzutów dotyczy art. 233 par. 1 i 6, który mówi o składaniu fałszywych zeznań lub zatajaniu prawdy.

- Część tych czynów jest zagrożona karą do trzech lat pozbawienia wolności, natomiast w związku ze zmianą przepisu w międzyczasie zaostrzających odpowiedzialność karną za tego typu przestępstwa, co do części jest zagrożenie karą do ośmiu lat pozbawienia wolności - tłumaczy Wawryniuk.

Nie przyznaje się do winy

Mieczysław Struk (wyraził zgodę na podawanie pełnych danych osobowych) usłyszał zarzuty w lipcu tego roku. Wówczas nie przyznał się do zarzucanych czynów i – jak podkreśliła rzecznik prokuratury – zdania nie zmienił.

Wtedy marszałek twierdził, że zarzuty "nie bez przyczyny pojawiły się właśnie teraz, tuż przed startem kampanii wyborczej".

"Przypomnę, że w czerwcu ubiegłego roku odmówiłem podpisania protokołu CBA po kontroli moich oświadczeń majątkowych, która rozpoczęła się ponad dwa lata temu. Protokół wskazywał sześć rzekomych nieprawidłowości. Z tymi nieprawidłowościami się nie zgodziłem, złożyłem obszerne wyjaśnienia, a ponieważ nie zostały one uwzględnione przez funkcjonariuszy – odmówiłem podpisania protokołu" – napisał Struk w oświadczeniu przesłanym wtedy mediom.

Dodał także, że udostępnił opinii publicznej wszystkie dokumenty związane z kontrolą, do których miał dostęp. "Mimo to postawiono mi dziś w prokuraturze zarzuty, z którymi nie mogę się zgodzić" - przekazał w lipcu.

Jak podkreślił, "najbardziej jaskrawy przykład" to zarzut, że nie wpisał do oświadczenia majątkowego faktu zasiadania w radzie Fundacji "Centrum Solidarności". "Pełnię tę funkcję społecznie, nie pobieram z tego tytułu żadnego dochodu, jestem członkiem rady jako marszałek województwa i reprezentuję Samorząd Województwa Pomorskiego" – wyjaśnił. Dodał, że pozostałe zarzuty dotyczą tego, w jakim stopniu należało w jego oświadczeniu uwzględniać dochody żony.

Zarzuty po kontroli CBA

Grażyna Wawryniuk poinformowała w poniedziałek, że akt oskarżenia został sporządzony na przełomie września i października tego roku. O tym, że prokuratura przygotowała akt oskarżenia wobec Struka jako pierwsze podało Radio Zet. CBA informowało w lipcu tego roku, że zarzuty są efektem kontroli, jaką przeprowadzili funkcjonariusze departamentu postępowań kontrolnych gdańskiej delegatury CBA.

"Po wynikach kontroli, Biuro skierowało zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa podania nieprawdy w złożonych oświadczeniach majątkowych" – poinformował wtedy Temistokles Brodowski, naczelnik wydziału komunikacji społecznej Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Kontrola trwała od połowy maja 2017 do połowy lutego 2018 r. i dotyczyła prawidłowości oraz prawdziwości oświadczeń majątkowych marszałka z lat 2013-17.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: MAK/ks/kwoj / Źródło: TVN24/PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24