15-latka miała zostać zgwałcona w szpitalu psychiatrycznym. Zarzut i areszt dla 25-latka

TVN24

Aktualizacja:
W szpitalu na Srebrzysku miało dojść do gwałtu na nieletniejtvn24
wideo 2/5

Gdańska prokuratura postawiła 25-letniemu pacjentowi szpitala psychiatrycznego zarzut doprowadzenia "do innej czynności seksualnej i obcowania płciowego". Według służb ofiarą ma być 15-letnia pacjentka placówki. W sobotę gdański sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny.

O postanowieniu sądu poinformowała w sobotę po południu Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Jak wyjaśniła, decyzja sądu mówi o trzymiesięcznym areszcie, który ma się odbywać w warunkach szpitalnych. Dodała, że podejrzany trafi do któregoś z aresztów posiadających specjalistyczny oddział zapewniający odpowiednie warunki między innymi osobom z problemami psychiatrycznymi.

Wniosek o areszt skierowała do sądu w sobotę rano - po postawieniu podejrzanemu zarzutów, prowadząca śledztwo w sprawie gwałtu Prokuratura Rejonowa Gdańsk Wrzeszcz.

Śledztwo i kontrola

Do zdarzenia doszło w nocy z 5 na 6 czerwca 2019 roku na oddziale dla dorosłych Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Gdańsku, potocznie nazywanym szpitalem na Srebrzysku. Przebywała na nim 15-latka – zgodę na to, by była wśród dorosłych miała dać matka dziewczyny, ponieważ nie było miejsca na oddziale dziecięcym.

Jak informuje prokuratura, nastolatce podane zostały środki nasenne. To wykorzystać miał 25-letni pacjent szpitala, który, według śledczych, zakradł się do sali, w której spała wraz z inną kobietą, a potem miało dojść do gwałtu. Rano o sprawie policję poinformował ordynator oddziału.

W sobotę prokurator przesłuchał 25-latka. – Postawiono mu zarzut doprowadzenia do innej czynności seksualnej i obcowania płciowego. Mężczyzna nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień – relacjonuje Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

25-latkowi grozi do 12 lat więzienia.

Dziewczynka znajduje się pod opieką lekarzy i psychologów.

W szpitalu trwa kontrola Urzędu Marszałkowskiego, która ma wykazać, czy nie doszło do złamania procedur. Na razie ani przedstawiciele samorządu, ani dyrekcja szpitala nie chcą wypowiadać się w tej sprawie.

W oświadczeniu wydanym przez Michała Piotrowskiego, rzecznika Urzędu Marszałkowskiego, czytamy: "Gdański szpital psychiatryczny jest praktycznie jedyną placówką w Trójmieście, która przyjmuje pacjentów w stanach ostrych. Placówka ta (tak jak i inne szpitale psychiatryczne w Polsce) boryka się jednak cały czas z problemem braku kadry i zbyt niskim finansowaniem. Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego wielokrotnie alarmował o tym szefostwo Narodowego Funduszu Zdrowia".

Jak podaje z kolei Radio Gdańsk, na 25-letniego mężczyznę wcześniej mieli narzekać inni pacjenci, ponieważ nocami miał chodzić po oddziale, wchodzić do pokoi.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: eŁKa/b/ran / Źródło: TVN24 Pomorze, PAP