Źródło wideo: TVN24 (fot. TVN)
Źródło zdj. gł.: TVN24 (fot. TVN)
Do zatrzymania doszło w niedzielę we Lwówku Śląskim, w którym K. prowadzi warsztaty taneczne. Jan K. złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze, na co przystała prokuratura. Tancerzowi grozi kara do dwóch lat więzienia.
Jerzy Szkapiak tłumaczył, że nie może powiedzieć jakie konsekwencje poniesie K., bo trwa jeszcze postępowanie w tej sprawie. Zapewnił jednak, że tancerz z pewnością zostanie ukarany. - Człowiek robił dobrą robotę w Lwówku, ale niezależnie od tego popełnił przestępstwo i za to odpowie – powiedział Szkapiak.
Jan K. miał zakaz prowadzenia auta od maja ubiegłego roku, kiedy to stołeczna policja zabrała mu prawo jazdy za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.
Źródło: tvn24