270 szkół w kraju zawiesiło w poniedziałek zajęcia z powodu silnych mrozów - poinformowała ministra edukacji Barbara Nowacka w serwisie X. Na przykład w województwie pomorskim zajęcia zawiesiły 22 placówki, podlaskim - 50, warmińsko-mazurskim - 30.
Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, powiedział na antenie TVN24, że nie jest to jednak zjawisko masowe. Wyjaśnił,w jakiej sytuacji dyrektor szkoły może podjąć decyzję o zawieszeniu zajęć.
- Przepisy jednoznacznie wskazują na to, kiedy, i w jakich warunkach i na jak długo zajęcia mogą być zawieszone. Jest rozporządzenie ministra edukacji z 2002 roku, które określa kwestie zawieszania zajęć w szkołach z powodu niskich temperatur. Jeżeli temperatura zewnętrzna o godzinie 21, w dwa dni poprzedzające zajęcia, jest na poziomie -15 stopni Celsjusza i poniżej, wówczas dyrektor może zawiesić zajęcia za zgodą organu prowadzącego - powiedział Sławomir Broniarz.
Zajęcia w trybie online
Dodał, że trochę inaczej sytuacja wygląda, jeśli chodzi o sale gimnastyczne. - Gdy jesteśmy w ruchu, temperatura -18 stopni Celsjusza nie jest obowiązkowa. Gorzej, jeśli dzieci muszą się przebrać. Temperatura w szatniach nie może być niższa niż 24 stopnie Celsjusza. Zajęcia z wychowania fizycznego mogą teraz odbywać się w ograniczonym wymiarze.
Przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego podkreślił, że w przypadku zawieszenia zajęć na więcej niż dwa dni, istnieje możliwość przeprowadzania zajęć online.
- Od trzeciego dnia zajęcia można prowadzić w trybie online - potwierdził Broniarz.
Odniósł się również do sytuacji, gdy dziecko nie ma z kim zostać w domu. - W tych placówkach, w których nie ma ferii, szkoła musi zapewnić opiekę. Pytanie tylko, na ile ta opieka będzie zapewniona w sytuacji, gdy nie będą spełnione kryteria temperaturowe. Bezpieczniej będzie, gdy dziecko po prostu pozostanie w domu pod opieką rodzica - zakończył Sławomir Broniarz.
Autorka/Autor: mm
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock