|

"Samej powodzi to ja się nie boję. Rachunku za wodę się boję"

Jak do Żagania przyszła powódź, to pani Teresa nalała całą wannę wody. - Powodzi to ja się nie boję. Rachunku za wodę się boję. Sama jestem, ciężko mi się żyje. W domu latarkami świecę, bo nie mam na światło. Biorę dużo leków - opowiada 78-letnia Teresa, którą ewakuowano do ośrodka sportowego Arena, gdzie trafili głównie seniorzy, którzy mieszkają samotnie.Artykuł dostępny w subskrypcji

Na Dworcowej tak walili do każdych drzwi, że pani Jolancie prawie serce z piersi wyskoczyło.

Pozostało 96% artykułu
Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Iga Dzieciuchowicz / i
Czytaj także: